Znak Jezusowego Serca

W chrześcijańskiej tradycji obecne jest wydarzenie, które miało zapewnić wyznawcom Chrystusa nieskrępowaną wolność kultu. Chodzi o tzw. wizję Konstantyna zapisaną w jego życiorysie autorstwa Euzebiusza z Cezarei (zm. 340 roku). Przed słynnym zwycięstwem nad wojskami Maksencjusza przy Moście Mulwijskim w 312 roku cesarz miał wraz ze swoimi żołnierzami zobaczyć cudowne zjawisko na niebie – krzyż, a potem podczas snu zrozumieć, że ów znak triumfu winien towarzyszyć jego wojsku w walce. Do dziś historycy próbują tłumaczyć tamten moment, obecny w Życiu Konstantyna, snując przy tym różne teorie.

kadr z krzyża

Dla naszego rozważania nie są one aż tak istotne, ważnym pozostaje owo przeświadczenie, które towarzyszy chrześcijaństwu, że krzyż będący znakiem zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, piekłem i szatanem staje się również dla chrześcijan wyjątkowym symbolem ich zwycięstw. Nie bez przyczyny starają się, by ów znak był obecny wszędzie tam, gdzie Chrystusowa Ewangelia wygrywa albo powinna wygrywać. Znak krzyża łączymy z bezgraniczną miłością Boga do człowieka, bo przecież Syn Boży, stając się ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, potwierdził tę bezwarunkową miłość, jaką ludzie zostali otoczeni przez Ojca. Wydarzenie, które ma w tym przypadku kolosalne znaczenie, to przebicie Jezusowego boku na krzyżu. Jan Ewangelista zatrzymał je niejako w kadrze, pozostawiając nam krótki opis. Dla niego ważnym momentem jest wypłynięcie z Chrystusowego boku krwi i wody, które nabiera rangi dowodu na miłość do końca. By w skrócie oddać tę prawdę, potrzebny jest obraz serca. To on przecież z taką mocą wciąż przekonuje o ludzkiej miłości, tym bardziej może pomóc w wyrażeniu rzeczywistości Bożej miłości.

Ten szczególny znak, ciągle czytelny w naszej kulturze, wraz z objawieniem w Paray-le-Monial stał się również znakiem zwycięstwa. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że tak jak dla Konstantyna znak krzyża stał się symbolem wiktorii, tak dla św. Małgorzaty Marii Alacoque Jezusowe Serce, związane z osobą Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, również było znakiem zwycięstwa. W tę prawdę wpisuje się zapis obietnic Jezusa przekazanych tej szczególnej powiernicy Jego Serca, a dotyczących wszystkich Jego czcicieli. Serce Jezusa staje się pociechą w utrapieniach życia i ucieczką w godzinie śmierci. Dla rodzin jest gwarantem prawdziwego pokoju i błogosławieństwem w przedsięwzięciach, a wreszcie nagrodą dla wytrwałych, podejmujących systematyczny wysiłek wynagrodzenia, szczególnie w pierwsze piątki miesiąca. Naprawdę w tym znaku albo pod tym znakiem, a w zasadzie w rzeczywistości, do której się odwołuje, jest nasze duchowe zwycięstwo.

by Serce było bliżej ludzi…

Przyjąć Bożą miłość, zgodzić się, by była fundamentem ludzkich odniesień, wyborów i pragnień, wreszcie dać na nią pozytywną odpowiedź – to znaczy zwyciężyć, nie własną siłą, ale mocą Bożej miłości. Przyjmuje ona raz imię „miłosierdzie”, innym razem – „błogosławieństwo”, „ocalenie”, „ufność” czy „łaskawość”, a swoim delikatnym powiewem ciepła rozgrzewa serca zimne, grzeszne, nieczułe. Nie może więc dziwić fakt, że w Kościele podejmowano wysiłki, by tę Bożą miłość uczcić także w oficjalnym kulcie. Stąd starania zachwyconych Bożą miłością władców, biskupów, kapłanów, zakonników i zakonnic, aby zostało ogłoszone święto triumfu tej miłości – święto Najświętszego Serca Jezusowego; co przecież ostatecznie nastąpiło. Dzięki temu prawda o Bożej miłości stała się bliższa wiernym na różnych kontynentach. Święto Jezusowego Serca staje się ciągle nową okazją, by do triumfu Bożej miłości wciąż powracać. Pod tym względem ważną rolę pełni każda Msza Święta. Eucharystyczna ofiara daje bowiem przestrzeń, gdzie myślą i sercem możemy przenosić się na Kalwarię i być świadkami otwarcia Jezusowego Serca. Potwierdzenia takiego sposobu myślenia można szukać w cudach eucharystycznych. Pewnie nie bez znaczenia jest fakt, że patomorfolodzy badający fragmenty świętych Hostii, które nabierają właściwości ludzkiej tkanki, stwierdzają – jak to było w przypadku cudu w Buenos Aires w 1996 roku – że jest to fragment mięśnia sercowego. Eucharystia daje więc możliwość dotarcia do Jezusowego Serca, dotknięcia Go. Krzykiem zadziwienia i radości, podobnej do tej Tomaszowej: „Pan mój i Bóg mój!” (J 20,28), stają się słowa zawarte choćby w zatwierdzonym przez Kościół formularzu mszalnym na święto Najświętszego Serca Jezusowego.

Serce Jezusa – lekarstwem na rozterki serc

Przeżywany jubileusz 250-lecia ustanowienia tego święta oraz pamięć o tych, którym tak bardzo na tym zależało, by triumf Bożej miłości był uroczyście wspominany, mogą stać się dla nas wszystkich zachętą, by w radościach i przeciwnościach stawiać na Serce Jezusa. Dzisiaj miłość odziera się z jej Bożych przymiotów, sprowadza się ją niejednokrotnie do reakcji chemicznej zachodzącej między dwojgiem ludzi, podważa się jej stałość, pozbawia się ją cech wierności, uczciwości, poświęcenia. Dlatego tym bardziej potrzebujemy Bożej miłości, by ciągle była wyzwaniem dla dzisiejszego człowieka, nierzadko zrezygnowanego, przegranego, smutnego, wycofanego, a także bezmyślnie poddanego przemianom kulturowym, które negatywnie wpływają na zakładaną przez niego rodzinę, prowadząc do jej rozkładu i rozpadu. W ten sposób rodzina w wielu przypadkach przestaje być wzorcem, szkołą, przestrzenią, w której człowiek ćwiczy się w prawdziwej miłości. W takiej sytuacji, gdy przegrywa już nie tylko pojedynczy człowiek, ale i instytucje, które go kształtują – jeśli tak można powiedzieć o rodzinie – tym bardziej potrzebujemy znaku Jezusowego Serca jako nadziei na zwycięstwo w tej potyczce kulturowej. Dla wyzwań współczesności, wobec których stają także chrześcijanie, zwycięstwem może być znak Jezusowego Serca z całą treścią, jaką ze sobą niesie. W Nim jest nasze zwycięstwo. Bo z Nim można łączyć prawdziwą nadzieję, a bez niej człowiek pozostaje prawie zawsze na przegranej pozycji.

Autor: ks. Sławomir Kamiński SCJ

Formator, rekolekcjonista, wykładowca historii Kościoła w Wyższym Seminarium Misyjnym w Stadnikach,
duszpasterz Domu Rekolekcyjnego Księży Sercanów w Kluczborku.

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *