Wzajemny wizerunek Polaków i Niemców na tle zmieniającej się sytuacji międzynarodowej

Polska i Niemcy wspólnie z pozostałymi dwudziestoma sześcioma państwami tworzą Unię Europejską. Polska jest członkiem NATO od blisko dwudziestu lat. Polskie i niemieckie wojska biorą razem udział w ćwiczeniach, inicjatywach i operacjach Sojuszu. Obecnie wszystko to uznawane jest za rzecz całkowicie oczywistą. Jednak obydwa kraje bardzo się zmieniły w ostatnich dziesięcioleciach i zmienił się ich stosunek względem siebie.

najnowsza historia

Niezwykle ważna była cezura roku 1989. Upadek bloku wschodniego, demokratyczna transformacja w Polsce i zjednoczenie Niemiec doprowadziły do całkowitej przebudowy architektury międzynarodowej w naszym regionie i do znaczącego otwarcia się obydwu państw na siebie. Dla polskich elit politycznych i dużej części społeczeństwa członkostwo w strukturach euroatlantyckich było kwestią priorytetową. Na wschód od Odry i Nysy funkcjonowało silne poczucie przynależności do zachodniego, łacińskiego kręgu cywilizacyjnego. Oczekiwano demokratyzacji i postępu gospodarczego opartego na rozwiązaniach wolnorynkowych. Z kolei Republika Federalna Niemiec w poczuciu moralno-historycznej powinności, dostrzegając oczywiste korzyści z rozszerzenia na wschód, odnalazła się w roli adwokata polskich aspiracji członkowskich. Na początku jednak należało zbudować i umocnić demokratyczne instytucje i kulturę obywatelską oraz, co równie istotne, rozpocząć proces polsko-niemieckiego pojednania.

Już w październiku 1989 roku utworzono w Warszawie przedstawicielstwo Fundacji Konrada Adenauera. Po krótkim czasie dołączyły do niej pozostałe niemieckie fundacje polityczne oraz liczne polsko-niemieckie organizacje, które miały wspierać transformację ustrojową. Na tym tle wyróżnia się działalność Fundacji Adenauera. Po pierwsze posiada ona chrześcijańsko-demokratyczny profil ideowy. Ważna jest dla niej aksjologia w polityce, a swój system wartości wywodzi ona z chrześcijańskiego obrazu człowieka i jego niezbywalnej godności. Po drugie jej praca opiera się na ścisłym współdziałaniu z partnerami polskimi. Oznacza to, że nie jest realizowana jakaś odgórnie narzucona agenda. Przeciwnie, linia programowa Fundacji w Polsce tworzona jest w interakcji z polskimi podmiotami, głównie organizacjami pozarządowymi, i w odpowiedzi na ich zapotrzebowania. Ważnym partnerem jest tu Kościół katolicki i organizacje z nim związane. Fundacja towarzyszyła polskiej transformacji i wspierała polsko-niemiecki dialog. W tej przestrzeni powstały dobre relacje i wykształciły się przyjaźnie. Z tych doświadczeń i obserwacji wynikają niżej przedstawione tezy, odnoszące się do ewolucji wzajemnego postrzegania się Polaków i Niemców.

stereotypy

Stosunki polsko-niemieckie były i nadal są obciążone trudnymi doświadczeniami historycznymi. W ciągu wieków obraz Polaka w oczach Niemca oraz obraz Niemca w oczach Polaka ulegał modyfikacjom wraz ze zmianami historycznych warunków i pokoleń. Zanikały stare i powstawały nowe obrazy. Nadal żywy jest w Polsce stereotyp Niemca – Prusaka. Z drugiej strony funkcjonował popularny idiom polnische Wirtschaft, który utożsamiany był ze złym modelem zarządzania i nieładem. Obydwa stereotypy wywodzą się jeszcze z czasów zaborów. Wiek XX wystawił stosunki między Polakami i Niemcami na kolejne, dramatyczne i bolesne w swym przebiegu próby. Okres II wojny światowej zapisał się głęboko w świadomości zbiorowej obydwu narodów. W polskiej pamięci pozostał obraz Niemca – brutalnego okupanta, a także poczucie doznanych krzywd i niesprawiedliwości. W Niemczech (Zachodnich) mozolnie tworzono nową tożsamość w oparciu o uznanie własnych win. W wymiarze politycznym nastawienie to znajdowało wyraz w antymilitaryzmie, internacjonalizacji (tj. chęci ścisłego włączenia RFN do organizacji międzynarodowych) i europeizacji (tj. umacnianiu integracji ponadnarodowej). Po wojnie obydwa kraje podzieliła żelazna kurtyna. Doktryna Hallsteina i antyniemiecka retoryka władz komunistycznych kształtowały narodowe wyobrażenia. Na dziesięciolecia spetryfikowano układ my – oni. W tych warunkach utrwalały się stereotypy i negatywne uprzedzenia.

zaangażowanie Kościołów

Pionierskie i odważne były inicjatywy oddolne ludzi dobrej woli czy Kościołów chrześcijańskich. Wspomnieć tu należy memorandum ogłoszone przez Kościół Ewangelicki w Niemczech 1 października 1965 roku dotyczące stosunku narodu niemieckiego do wschodnich sąsiadów. Wywołało ono w RFN żywą dyskusję i przyczyniło się do stopniowej zmiany relacji polsko-niemieckich. Z kolei w Polsce głośnym echem odbiło się orędzie polskich biskupów do niemieckich, podpisane w końcowej fazie obrad II Soboru Watykańskiego, 18 listopada 1965 roku. Dokument ten zawierał słynne zdanie: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. W ten sposób powstał grunt pod przyszłe pojednanie oparte na moralnej odpowiedzialności za przeszłość i przyszłość polsko-niemieckiego sąsiedztwa. Prawdziwy przełom był jednak możliwy dopiero po upadku komunizmu w Europie. Obydwa państwa postawiły na bliską współpracę, bez której rozszerzenie Wspólnot Europejskich (obecnie Unii Europejskiej) na wschód nie byłoby pewnie możliwe. Symboliczna jest tu msza pojednania odprawiona 12 listopada 1989 roku w Krzyżowej. Zdjęcia obejmujących się w geście przymierza premiera Tadeusza Mazowieckiego i kanclerza Helmuta Kohla obeszły cały świat. W ten sposób rozpoczął się okres zgody i „wspólnoty interesów”, tak charakterystyczny dla lat 90. XX wieku.

wzajemne poznawanie się

Proces zbliżenia polsko-niemieckiego wspierały liczne instytucje, w tym powołana do życia Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży, która corocznie doprowadza do tysięcy spotkań młodych ludzi. Na granicy polsko-niemieckiej pojawił się ruch. Dzięki bezpośrednim kontaktom uprzedzenia były szybko dementowane. Nagle okazało się, że po ulicach polskich miast nie biegają białe niedźwiedzie i że Polska to „całkiem normalny kraj” – jak mówili młodzi niemieccy uczestnicy wymiany. Niemcy odkrywali Polskę, Polacy zaś chłonęli Niemcy. Dla osób pamiętających brak możliwości wyjazdu i izolację, także intelektualną, okresu realnego socjalizmu, Niemcy były drzwiami prowadzącymi do innego, lepszego świata – świata „Zachodu”. Był to rodzaj fascynacji, podziwu dla niemieckiej zaradności, niemieckich produktów – „jak niemieckie, to dobre” – i dla niemieckich rozwiązań systemowych. Niemieccy doradcy pomagali w czasie transformacji tworzyć instytucje demokratyczne. W niemieckich mediach zaczął funkcjonować obraz Polski jako „najlepszego ucznia w klasie”, który najlepiej ze wszystkich byłych krajów socjalistycznych przyswoił sobie zasady demokracji. Niemcy były rzecznikiem przyjęcia Polski do UE, a Polacy bardzo chcieli w Unii być.

integracja i kryzysy

Relacja ta miała się odmienić wraz z przystąpieniem Polski do UE i zmianą sytuacji geopolitycznej. Główny cel integracji Polski ze strukturami euroatlantyckimi wyznaczający wspólne interesy został osiągnięty. Stosunki z Niemcami straciły tym samym na wyjątkowości. Niemieckie propozycje przestały być tak atrakcyjne, a polskie elity przestały już postrzegać Niemcy jako przewodnika po Europie. Jednocześnie Polska zaangażowała się po stronie USA i Wielkiej Brytanii w drugiej wojnie w Zatoce Perskiej w 2003 roku, co było niedobrze odbierane przez niektóre kraje starej Unii, w tym Niemcy. Ujawniły się też różnice zdań w samej UE w sprawie stosunku do Rosji, polityki klimatycznej i energetycznej, czy bardziej współcześnie do kwestii relokacji uchodźców. W mediach i niektórych środowiskach politycznych zaczęto te różnice oceniać krytycznie, uważając, że rujnują wzajemne relacje. Jedni nazywali to emancypacją Polski i arogancją Niemiec, drudzy brakiem woli Polski do współpracy na rzecz wspólnej Europy i potrzebą przejęcia przez Niemcy odpowiedzialności za losy Europy targanej kryzysami.

Być może te odmienne interpretacje wynikają z odmiennych aksjologii, gdzie takie wartości, jak demokracja, wolność, solidarność brzmią tak samo, ale co innego oznaczają oraz są nośnikami innych treści i emocji. Być może napięcia, które obecnie można zaobserwować w stosunkach polsko-niemieckich, wynikają z odmiennych uwarunkowań historycznych i tradycji myślenia o państwie. Śledząc niemieckie media i wypowiedzi polityków, można odnieść wrażenie, że szczególnie często odwołują się one do myśli liberalnej, z którą kojarzą się tolerancja, wolności indywidualne i respektowanie mniejszości, zaś w Polsce do głosu dochodzą postulaty wywodzące się z tradycji republikańskiej, kładące nacisk na wspólnotę i dobro wspólne. Być może wszystkie te różnice nie są niczym niezwykłym. Przecież w stosunkach między państwami często pojawiają się odrębności interesów i światopoglądów. Ważne jest, aby pomimo tego prowadzić dialog i szukać korzystnych dla obu stron rozwiązań – zwłaszcza, że w obliczu aktualnych wyzwań, przed jakimi stoi Europa, potrzebny jest wspólny polsko-niemiecki plan działania. I właśnie w tym obszarze dostrzega obecnie swoją rolę Fundacja Konrada Adenauera. Stara się ona tworzyć platformę wymiany poglądów, gdzie możliwa jest prezentacja niekiedy rozbieżnych stanowisk. Z obserwacji czynionych podczas licznych spotkań i dyskusji organizowanych przez Fundację wynika, że zarówno w Polsce, jak i w Niemczech nie brakuje wśród elit politycznych i opiniotwórczych osób życzliwych i zaangażowanych w pogłębianie dialogu i to niezależnie od afiliacji ideologicznych lub przynależności partyjnej.

ku przyszłości

Pomimo różnic interesów w wymiarze międzynarodowym i aktualnych napięć politycznych badania opinii publicznej pokazują, że wzajemne postrzeganie się Polaków i Niemców zmienia się na lepsze. Korzystna ewolucja obrazu Polaka i Niemca jest wyraźnie widoczna z perspektywy ostatniego ćwierćwiecza. Zmiana jest rezultatem wysiłków elit politycznych i intelektualnych, organizacji i instytucji zaangażowanych w zbliżanie się Polaków i Niemców, ale także tysięcy zwykłych ludzi po obu stronach granicy. Mimo pewnych wahań, w ostatnim czasie ponad trzy czwarte badanych Polaków i Niemców deklaruje wzajemną akceptację w takich rolach społecznych, jak: sąsiad, kolega z pracy czy mieszkaniec kraju („Barometr Polska-Niemcy 2016”). Cieszy generalnie wysoki poziom akceptacji Niemców przez Polaków. Doszło tu do przełamania niechęci w nawiązywaniu bliskich relacji z przedstawicielem innego narodu. Taka zmiana wynika zapewne z możliwości częstszego kontaktu, ale także generalnego otwarcia się Polaków na innych, dzięki wejściu Polski do Unii Europejskiej. W tym miejscu wspomnieć trzeba o wysokim poparciu dla integracji europejskiej, które w Polsce wynosi 71 proc., a w Niemczech 79 proc., przy europejskiej średniej 57 proc. („Eurobarometr 2017”). Również intensywne kontakty gospodarcze przyczyniają się do poprawy wzajemnego wizerunku. Wszystko to pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Z powyższych rozważań wynika konstatacja, że Polska i Niemcy potrzebują siebie nawzajem. Od stanowiska Warszawy i Berlina oraz nastawienia obydwu społeczeństw zależeć będzie dalszy rozwój integracji europejskiej. Aby razem w sposób konstruktywny tworzyć przyszłość, potrzebna jest empatia, wyrozumiałość i dalsza współpraca. W tym duchu chce też prowadzić swoją działalność Fundacja Konrada Adenauera w Polsce.

Autor: Piotr Womela

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *