Uduchowieni celebryci

Popularność jest zjawiskiem powszechnym i starym jak ludzkość (co ciekawe, ta ostatnia brzmi nawet podobnie w jęz. łacińskim – populus). Dzięki niej jedni zostawali wodzami czy przywódcami. Cieszyli się nią mniej lub bardziej uznani w wielu środowiskach artyści, wynalazcy, myśliciele, sportowcy czy dziennikarze. Inni popularność zdobyli poprzez tyrańskie rządy, zbrodnicze idee czy kontrowersyjne projekty. Tak czy siak osoby, które są nią wyróżnione, cechuje z jednej strony zainteresowanie innych ludzi, z drugiej prawie nieustanna świadomość bycia przez nich „obserwowanymi” i rozliczanymi z niemal każdego kroku, a zwłaszcza z wszelkich potknięć. Popularność nie jest obca również osobom duchownym, to znaczy reprezentującym w jakimś sensie niecodzienne „wydanie” religijnego personelu określonej konfesji. Czy da się ją pogodzić z wiarą? Czy wiąże się ona z byciem dla kogoś autorytetem? Czy bycie celebrytą jest tym samym, co bycie sławnym, gwiazdą lub idolem i czy w ogóle przystoi to szafarzom duchowych tajemnic? Tymi i podobnymi pytaniami zajmujemy się w bieżącym numerze naszego pisma. Prezentujemy w nim również sylwetki kilku duchownych, znanych nie tylko z tego, że są rozpoznawalni.

W początek nowego roku wchodzimy z tematem dość „lekkim”, ale – mamy nadzieję – również intrygującym i zachęcającym do przemyśleń. Witam na naszych łamach Monikę Godziembę-Dąmbską oraz Karolinę Zuber, których teksty pojawiały się już w naszym magazynie. Dziękuję za ich zgodę na stałą współpracę z nami! Liczę na życzliwe przyjęcie naszych nowych autorek, podobnie zresztą jak wszystkich treści, które oddajemy do Waszych rąk. Miłej i wnikliwej lektury!

ks. Przemysław Bukowski SCJ

Autor: ks. Przemysław Bukowski SCJ

Pochodzę z Bełchatowa, choć nie wszystko się tam zaczęło. Na księdza wychowali mnie sercanie. Lubię myśleć, że potrafię myśleć. Dlatego od kilku lat, najpierw w niemieckim Freiburgu, a obecnie na Uniwersytecie Papieskim w Krakowie, inspirowany głównie myślami Józefa Tischnera i tych, którzy jego inspirowali, uczę się bycia filozofem człowieka. Nic mnie bowiem tak nie kręci, jak pytania zadawane pytającym.

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *