Parafia dla przybyszy z dalekich krajów
Paź04

Parafia dla przybyszy z dalekich krajów

Zaraz po zakończonej Mszy Świętej kapłan nie chowa się, jak to zwykle bywa, w zakrystii, ale staje przy drzwiach i wita się z wiernymi, z każdym z osobna, podając rękę i dopytując: „Co słychać?”. Po Mszy jest herbata, kawa i ciastka. Wierni rozmawiają ze sobą, znają się przynajmniej z imienia, czasami zapraszają się do domu na obiad.

Dobrze, że ksiądz przyszedł. Spotkanie 5.

Okres Bożego Narodzenia to czas szczególnie bliski sercu każdego z nas. Sprzyja on przyjmowaniu przyjaciół i świętowaniu w gronie rodzinnym. Do tych, którzy nas odwiedzają, dołączają wówczas także kapłani. Jednak ów zwyczaj wizyty duszpasterskiej, popularnie zwanej „kolędą”, wywołuje dość różne, często bardzo krytyczne opinie wśród ludzi. Niektórzy uważają bowiem, że motywem tych odwiedzin jest zbieranie pieniędzy. W swej pracy...

Dobrze, że ksiądz przyszedł. Spotkanie 4.

Człowiek przywiązuje się do świata poprzez osoby, które kocha, i poprzez rzeczy, które zdobywa. Z pewnym niepokojem zatem myśli o śmierci, niweczącej wszystko, co ziemskie. Z drugiej zaś strony, jako wierzący, pragnie zbawienia i dostania się do nieba. W tym kontekście rozumiem jednego z młodych ludzi, który zapytał mnie kiedyś: „Czy człowiek, żeby zostać zbawionym, musi umrzeć?”. Postawione pytanie zabarwione jest lękiem przed utratą...

Dobrze, że ksiądz przyszedł. Spotkanie 3.

Był gorący lipcowy dzień. W zatłoczonym pociągu nie było czym oddychać. Pasażerowie drzemali zmęczeni. Zapewne wielu z nich powracało z urlopów i myślało z nostalgią o kończącej się beztrosce wakacyjnej. Mimo woli i ja poddałem się tej atmosferze, dumając o czekających mnie nowych obowiązkach. W pewnym momencie w drzwiach przedziału stanęła młoda kobieta i zapytała o wolne miejsce. Jej głos sprowadził nas wszystkich na ziemię,...

Dobrze, że ksiądz przyszedł. Spotkanie 2.

Nasze chrześcijańskie wyznanie wiary osiąga punkt kulminacyjny w głoszeniu zmartwychwstania umarłych i życia wiecznego w przyszłym świecie. Przyjęcie tej radosnej prawdy niektórym z nas sprawia jednak dużą trudność. Oto jeden z moich znajomych stwierdził, że choć mocno wierzy w nieśmiertelność duszy, to zastanawia się, jak śmiertelne ciało będzie mogło zmartwychwstać do życia wiecznego? A w ogóle po co ludziom do szczęścia potrzebne...