Sokółka – pomiędzy wiarą a sensacją
Cze25

Sokółka – pomiędzy wiarą a sensacją

Ziemia pomiędzy Białymstokiem a Grodnem dalej przesiąknięta jest głęboką pobożnością. Tutaj nikogo nie trzeba przekonywać o Bożym istnieniu ani o Jego działaniu w dzisiejszym świecie. Jedyna wątpliwość zasiana w ciągu ostatnich kilkunastu lat to lęk o pracę i perspektywy na przyszłość. „Nie będziemy nikogo przekonywać, że u nas zdarzył się cud. Bo cud dzieje się na każdej Mszy św.” – wyznał ks. Stanisław Gniedziejko, proboszcz parafii św. Antoniego Padewskiego w Sokółce.

Czynił znaki i cuda
Cze07

Czynił znaki i cuda

Znaki i cuda, które czynił Jezus, miały ludziom otworzyć oczy oraz pomóc im uwierzyć, że przyszedł do nich ktoś niezwykły; ktoś, na kogo od wieków czekali – obiecany Mesjasz. Jednakże chodziło o Mesjasza rozumianego nie tylko po ludzku jako wybawiciela Izraela z niewoli rzymskiej, ale jako prawdziwego Syna Bożego, który chce wybawić każdego człowieka z niewoli grzechu do stanu łaski, ze śmierci do życia wiecznego.

Po prostu Matka
Cze03

Po prostu Matka

Nie bez powodu nazywają ją „krakowską Matką Teresą XVII wieku”. Mając 16 lat, wyszła za mąż za Jana Czeskiego, dziedzica miejscowości Czechy, położonej nieopodal krakowskich Słomnik. Po sześciu latach małżeństwa została bezdzietną wdową. I wtedy właśnie zdecydowała się poświęcić i Bogu, i najbardziej potrzebującym.

Bóg mówi: „Ja jestem!”
Cze01

Bóg mówi: „Ja jestem!”

Na świecie odnotowano 132 cuda eucharystyczne. Pierwszy dokładnie zbadany i oficjalnie uznany wydarzył się w 750 roku we włoskim Lanciano. Bez trudu docieramy przed maleńką świątynię, kierowani licznymi drogowskazami do sanktuarium Cudu Eucharystycznego. „To miejsce stanowi serce naszego miasteczka” – mówi kobieta w barze naprzeciwko kościoła.

Czy w małżeństwie zdarzają się cuda?
Maj22

Czy w małżeństwie zdarzają się cuda?

Pierwszym cudem, przy którym warto się zatrzymać, jest sam fakt spotkania dwojga osób, pojawienia się miłości i podjęcia decyzji o wspólnym życiu. Mam w pamięci swoje własne obawy z przedślubnego okresu mojego życia, kiedy to wydawało mi się, że zupełnie niemożliwe jest, abym mogła kiedyś z jakimś „obcym” człowiekiem wejść w tak bliską relację, jaką jest małżeństwo.