Serce Jezusa, nadziejo w Tobie umierających i rozkoszy wszystkich Świętych

 

Kończy się czerwiec.
Wszystko się kiedyś kończy,
tylko Bóg JEST,
zawsze JEST.

Kończy się mój serdeczny miesiąc.
Kończą się wezwania
Litanii do Serca Jezusowego.
Jak ten czas szybko ucieka.

Czy ja doczekam
następnych nabożeństw czerwcowych?
Lipy pachną miodem,
będą żniwa.
Czy to już moje ostatnie wakacje
i moja ostatnia pielgrzymka?
Ile ja już mam lat?

Nie chcę myśleć o śmierci.
Często słyszę żałobny dzwon
w moim kościele.
Ktoś odchodzi.
Boję się śmierci,
bo to pewnie boli.
Boję się ciemności.

Chciałbym, żeby przy mojej śmierci
był ktoś bliski.
By mi powiedział:
Nie bój się!
Żebym słyszał czyjąś modlitwę:
Serce Jezusa,
nadziejo w Tobie umierających.

Żeby wyszła po mnie Gromniczna,
a płomyk świecy stał się światłem,
które nie zna zmierzchu.

A gdy mówić będziecie:
Serce Jezusa,
rozkoszy wszystkich Świętych,

uśmiechnę się do was.
Nie płaczcie wtedy.
Będę już widział
szczęśliwych tych,
których kochałem.
Nie wypomną mi pewnie,
że kochałem ich za mało.

Nie wiem,
co to jest wieczna rozkosz.
Przeżywałem tu z wami chwile szczęścia,
ale czym jest wieczne szczęście?
Nie umiem sobie
tego wyobrazić.

Jak jest z tym niebem?
Nie próbowałem nigdy
mówić kazania o niebie,
bo nigdy go nie widziałem,
nie słyszałem, nie czułem.
Śniło mi się czasem,
ale to były tylko sny.

Próbowałem czasem nauczyć się
pięknego przemówienia,
które powiem Matce Bożej,
ale nic z tego nie wyszło.
Ułożyłem sobie mądrą
mowę do Pana Jezusa.
Oceniłem, że to bardzo naiwne.

Że też nikt nie przyszedł stamtąd,
by choć trochę opowiedzieć
o niebie.
Pewnie
nic bym nie zrozumiał,
ani bym nie uwierzył.

Póki co,
cieszę się tu okruchami nieba.
Tak mi w polu wszystko gra.
Zdaje mi się, że gdzieś śpiewają.
A wszystko takie kolorowe.
Serce mi głośno wali.
Chwilo, jesteś piękna!

Chwilo, trwaj wiecznie! (por. J.W. Goethe, Faust).

Czy to niebo właśnie?

Obudź się!
To tylko sen!

Wiem, że kiedyś wzejdzie słońce
i już świecić nie przestanie.
Chmury pozostaną w dole
moim niebem będziesz, Panie.

Serce Jezusa,
radości moja
i rozkoszy wszystkich Świętych,
stań się i trwaj.
A to niebo właśnie.

Do zobaczenia w niebie,
przy Sercu Jezusa.
Amen.

Autor: ks. Józef Zawitkowski bp

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *