Religia – gdzie jej miejsce?

„W ciągu 25 lat mojej pracy w różnych szkołach tylko troje uczniów nie korzystało z moich lekcji. Dwoje z nich to byli Świadkowie Jehowy, którzy mieli własną formację, a jedna osoba była ateistką, która przyjechała z dużego miasta, już będąc w gimnazjum i chodziła na lekcje etyki, zorganizowane specjalnie dla niej. Wszak nikt nikogo nie zmusza do udziału w katechezie” – mówi Danuta Łopuch, prowadząca lekcje religii w jednej z małopolskich szkół podstawowych.

stan obecny

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez CBOS w 2016 roku dotyczącymi udziału młodzieży w katechezie uczestniczyło w niej 75 proc. wszystkich uczniów. W porównaniu z danymi z lat poprzednich odsetek chętnych do pobierania lekcji religii w szkole stopniowo maleje. O ile od 1991 roku, a więc właściwie od momentu wprowadzenia religii do szkół, do 2010 roku wskaźnik ten ciągle wzrastał, o tyle w kolejnych latach był już coraz niższy. Pomimo odnotowanej tendencji, wciąż większość młodzieży uczącej się uczestniczy w lekcjach religii. Dlaczego wobec tego dyskusja na temat ewentualnego wycofania katechezy z placówek oświatowych jest wciąż żywa? W świetle obowiązujących norm prawnych to rodzice uczniów, a po ukończeniu pełnoletności sam uczeń, deklarują chęć korzystania z organizowanych przez szkołę lekcji religii lub etyki. Taka regulacja jest pochodną zapisów konstytucyjnych, gwarantujących rodzicom „prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami”, uwzględniających także wolność sumienia i wyznania samego dziecka. Co więcej, ocena z religii, pomimo jej uwzględniania w rozliczeniu rocznym, nie może mieć wpływu na awans ucznia do kolejnej klasy. Obowiązujące prawo wyraźnie zabrania dyskryminacji osoby z uwagi na (nie)udział w zajęciach z religii bądź etyki.

Jak wyznaje pani Danuta: „Każdego ucznia przyjmuję z radością na katechezie, ale nigdy nie robię różnicy pomiędzy uczniem, który do mnie przychodzi, a tym, którego rodzice nie chcą posyłać na katechezę”.

może jednak powrót do przeszłości?

Mimo że zdecydowana większość młodzieży kształcącej się wciąż bierze udział w szkolnej nauce religii, powodów, dla których katecheza miałaby powrócić do parafialnych salek, jest niemało. Co z doniosłością tego przedmiotu, umieszczonego pośród wielu innych? „Brakuje trochę sacrum w szkole, ale wystarczy inaczej ustawić ławki (np. w podkowę), przygotować stół na środku z prezentacją liturgiczną, nawiązującą do okresów roku liturgicznego, wypracować formę modlitwy (np. z zapaleniem świecy i odpowiednią ciszą lub medytacją), żeby również to zmienić” – wyjaśnia moja rozmówczyni. „Lekcja religii musi być katechezą. Katecheo znaczy wywoływać echo. Zdobyta wiedza ma zatem rezonować w życiu człowieka, jego sumieniu, życiu sakramentalnym i modlitwie. Jeśli tego nie ma, pozostaje tylko sztuka dla sztuki. Na innych przedmiotach ważne jest zastosowanie wiedzy w praktyce. Jakże często człowiek zna wzór na pole powierzchni, a nie potrafi obliczyć, ile kafelków potrzebuje na pokrycie balkonu. Z religią bywa podobnie. U jednego wywołuje ona pożądane echo, a u drugiego nie” – dodaje pani Danuta.

Różnice w katechezie szkolnej i parafialnej to także kwestia bezpieczeństwa, motywacji i regularności. „Bezpieczeństwo uczniów na zajęciach w szkole jest większe niż w salkach parafialnych. W szkole katecheci są też z reguły bardziej kontrolowani i lepiej przygotowani niż w parafii, a zajęcia są organizowane regularnie. Ocena szkolna jest bardziej mobilizująca, żeby czegoś się nauczyć” – przekonuje katechetka.

przepis na zainteresowanie

W dobie elektroniki rządzącej umysłami młodych ludzi trudno o wzbudzenie w nich zainteresowania sprawami duchowymi. Rzeczywistość niematerialna schodzi na dalszy plan, mimo że dla każdej osoby wierzącej powinna pozostawać w ścisłym związku z życiem tu i teraz. Wychowanie religijne pełni kluczową rolę nie tylko w przygotowaniu do sakramentów, ale i dorosłego życia. Jak zainteresować młodzież? „Atrakcyjność zajęć i ich przystępność zależy w dużej mierze od umiejętności i chęci katechety, ale nie bez znaczenia jest też zaangażowanie uczniów” – mówi pani Danuta. Nie każdy nauczyciel prowadzący religię ma odpowiednie predyspozycje, energię, zapał i dar wpływania na młodych ludzi. Jak zbudować odpowiednie relacje z młodzieżą? Pani Danuta, katechetka z wieloletnim doświadczeniem, ceniona i lubiana przez uczniów, nie podaje gotowego przepisu na tworzenie więzi. Przyznaje jednak, że nigdy nie ignoruje pytań podopiecznych i podejmuje trudne tematy. „Każdy człowiek jest inny i ma inne potrzeby. Dlatego nie ma jednej drogi i gotowego przepisu. Jednego trzeba przytulić, a drugiemu pogrozić palcem. Lubię moich uczniów i swoją pracę, a oni to czują, to wystarcza. Reszta jest działaniem Boga, który mnie wybrał i posłał” – twierdzi nauczycielka.

rodzic – najważniejszy pośrednik?

Prócz katechezy w religijnym wychowaniu młodych ważną rolę pełnią rodzice. Ojciec Piotr Geisler OP, redaktor naczelny serwisu Dominikanie.pl w jednym z artykułów wspomina o tzw. religijnym Homeschoolingu, podkreślając doniosłą rolę domu rodzinnego w formowaniu duchowej strony dziecka. Jego zdaniem to rodzic kładzie w dziecku fundament systemu wartości i przez to ma największy wpływ na budowanie religijności dojrzewającego człowieka. Pani Danuta zachęca uczniów do modlitwy i udziału w praktykach religijnych. Współuczestniczy w obrzędach i uświadamia podopiecznym ich znaczenie. Jednak jak sama podkreśla: „Reszta zależy od rodzinnej pobożności, osobistego sumienia młodego człowieka i Ducha Świętego, który tchnie, kędy chce”.

Zatem religia w szkole czy w parafialnej salce? Jakie znaczenie ma miejsce prowadzenia nauki? Dlaczego w obliczu braku obowiązku przystępowania do zajęć i stwarzanych przez szkoły alternatyw temat ten wciąż budzi tyle emocji? Abstrahując od sporu, co do zasadności uczynienia katechezy częścią systemu oświaty – co jest uzasadnione obowiązującymi w państwie przepisami prawnymi – czy ostatecznie to nie jakość nauczania, które ma trafiać do młodych i zbliżać ich do Boga, stanowi to, co przede wszystkim powinno zwrócić naszą uwagę?

Autor: Monika Godziemba-Dąmbska

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *