Przymierze wojowników

„Męskości nie da się nauczyć, męskość przekazuje się w procesach inicjacji. Za tę inicjację odpowiedzialny jest przede wszystkim ojciec. Dziś kryzys męskości rodzi się z kryzysu ojcostwa” – mówi Mariusz Marcinkowski, szczęśliwy mąż Kasi, ojciec Ireneusza, lider wspólnoty Przymierze Wojowników. O mężczyznach i ich miejscu w Kościele z Mariuszem rozmawia Karolina Krawczyk.

Czego mężczyźni szukają w Kościele, a czym są rozczarowani?

Szukają miejsca dla siebie, a ponieważ często go nie znajdują, pozostają z boku, gdzieś w przedsionku. Ponieważ w kościołach więcej jest kobiet, często również i duszpasterstwo skierowane jest bardziej do nich. Męska duchowość różni się od duchowości kobiety. W polskim Kościele przez długi czas funkcjonowały spotkania i nauki stanowe dla mężczyzn i dla kobiet. Działało to bardzo dobrze, ale niestety, nie wiadomo czemu, zrezygnowaliśmy z tej formy.

Czy to prawda, że Kościół jest tylko dla ułożonych mężczyzn?

Kościół powinien być dla wszystkich mężczyzn. Nie wiem, co masz na myśli, mówiąc „ułożonych”. Czy takich, którzy żyją według wartości, czy takich, którzy żyją pod miotłą?

Zdecydowanie pod miotłą. W wielu kręgach utrzymywany jest pogląd, że mężczyzna, który chodzi do kościoła, z męskością tak naprawdę ma niewiele wspólnego, a jego wiara powinna być powodem do wstydu, a nie dumy.

Kościół ma być miejscem, w którym mężczyźni mogą spotkać się ze Zbawcą, prawdziwym mężczyzną i wojownikiem. Wojownik w sensie biblijnym to nie mężczyzna, który rozmiłowany jest w walce, ale ten, który staje w obronie najwyższych wartości, np. życia i rodziny.

Jesteś głównym liderem wspólnoty Przymierze Wojowników. To wspólnota tylko dla mężczyzn. Oprócz niej funkcjonuje przynajmniej kilkanaście innych. Jest spore zapotrzebowanie na takie grupy?

Zdecydowanie tak. Przeżywamy dziś poważny kryzys męskości. Zmiany kulturowe odsuwają na bok role i znaczenie mężczyzn, przez co coraz trudniej nam się odnaleźć w tym świecie. Męskości nie da się nauczyć, męskość przekazuje się w procesach inicjacji. Za tę inicjację odpowiedzialny jest przede wszystkim ojciec. Dziś kryzys męskości rodzi się z kryzysu ojcostwa. Parę lat temu przeprowadzono badania, z których wynika, że bycie ojcem dla mężczyzn pojawia się jako ważny element ich tożsamości dopiero po byciu mężem, mężczyzną, Polakiem i człowiekiem. Dla porównania bycie matką u kobiet jest na pierwszym miejscu. To pokazuje jak poważny kryzys ojcostwa dziś mamy. Z perspektywy mojej kilkuletniej pracy z mężczyznami mogę powiedzieć, że 7 na 10 z nich deklaruje, że miało lub ma trudną relację ze swoim ojcem. Oczywiście w tym przypadku problem jest pokoleniowy. Tutaj z pomocą przychodzi męska wspólnota, w której tę męskość można otrzymać.

Jakie kierunki rozwoju proponuje Wasza wspólnota? Jak wyglądają spotkania i czym się na nich zajmujecie?

Co 2 tygodnie spotykamy się w małych grupach (5-8 osób) i raz w miesiącu na wspólnej Eucharystii z konferencją. Nasz charyzmat jest skupiony wokół 4 prawd. Pierwsza z nich dotyczy naszego Mistrza, Jezusa Chrystusa – od Niego uczymy się męskości. Ta prawda dotyka tematu wiary w życiu mężczyzny. Realizujemy ją poprzez codzienną modlitwę słowem Bożym, wspólnotową modlitwę i Eucharystię oraz teksty formacyjne do pracy w małych grupach. Podejmujemy również post i jałmużnę.

Druga prawda dotyka powołania do bycia mężem i ojcem. Realizujemy ją poprzez pracę w małych grupach, w których rozważamy teksty formacyjne i dzielimy się swoim doświadczeniem w tej przestrzeni. Organizujemy również spotkania dla całej wspólnoty, gdzie poprzez konferencje i debaty pogłębiamy te tematy.

Kolejna prawda dotyczy trwania przy braciach. Mówi o potrzebie męskiej wspólnoty, potrzebie prawdziwych braci – przyjaciół, którzy w codziennych zmaganiach będą stać z tobą ramię w ramię. Ta męska przyjaźń opiera się na zasadzie szczerości wobec siebie. Mówimy, jak jest, nie owijamy w bawełnę, ale jesteśmy wobec siebie szczerzy, a to pozwala nam stawać w prawdzie i się rozwijać, zmieniać. Każde spotkanie kończy się konkretną misją, którą każdy z nas postanawia zrealizować. Jest ona odpowiedzią na temat, który przerabialiśmy. Bardzo często słyszymy ważne słowa, doświadczamy pragnienia zmiany, ale nic w tym kierunku nie robimy. Misja jest po to, by słowo wprowadzać w czyn.

Ostatnia zaś prawda dotyczy systemu wartości. Czyli jak dzielić swój czas na wiarę, rodzinę i pracę? Jak zachować równowagę? To również jest przestrzenią pracy na spotkaniach w grupach.

Oprócz cotygodniowych spotkań wspólnoty organizujecie inne wydarzenia. Jakie i do kogo są skierowane?

Staramy się służyć mężczyznom, nie tylko tym we wspólnocie. Co miesiąc w Warszawie i Krakowie organizujemy Mszę Świętą z konferencją dla mężczyzn. To niesamowite doświadczenie, kiedy widzisz 100-200 mężczyzn, którzy są w Kościele. Wielu z nich dzieli się tym, jak bardzo mocne jest to dla nich przeżycie. Można na tych spotkaniach doświadczyć męskiej duchowości. Organizujemy również rekolekcje dla mężczyzn, zarówno w formie parafialnej (4 spotkania wieczorne), jak i wyjazdowej, zazwyczaj weekendowej. Co miesiąc ponad 200 mężczyzn uczestniczy w Nocnych Wyzwaniach. W każdą pierwszą noc miesiąca z czwartku na piątek wstajemy o 2.00 w nocy na modlitwę. Ubieramy się, czytamy godzinę czytań, błogosławimy nasze osiedla i miasta, walczymy w konkretnych intencjach. Ta modlitwa przynosi wiele błogosławieństwa. Od niedawna uruchomiliśmy również skrzynkę intencji (modlitwa@przymierzewojownikow.pl), gdzie każdy mężczyzna może prosić nas, byśmy razem z nim modlili się w jego intencjach.

Działacie m.in. w Krakowie i Warszawie. Czy jest szansa, by powstały kolejne wspólnoty w innych miejscach?

Obecnie prężnie działamy w Warszawie, Krakowie, Kielcach. Nowe grupy powstają w Chojnicach, Opolu, Łodzi i Lublinie. Jednak nie ograniczamy się do tych miejsc. Jedziemy wszędzie tam, gdzie są mężczyźni gotowi do wejścia na drogę wojownika, by pomóc im to zrealizować. Zaczynamy od zorganizowania w takim miejscu konferencji dla mężczyzn, by zaprosić do wspólnoty większą ilość zainteresowanych. Kiedy mamy już zebraną grupę (przynajmniej 10 osób), rozpoczyna się pilotaż. Wychodzimy z założenia, że zanim wejdziesz do wspólnoty, musisz ją poznać, rozeznać, czy to miejsce dla ciebie. Pilotaż to 6-8 spotkań, które wprowadzają w charyzmat wspólnoty. Każdy pilotaż kończy się wakacyjnym obozem przetrwania (weekend w górach). Na obozie podejmuje się ostateczną decyzję o wejściu do wspólnoty. Można się z nami kontaktować poprzez stronę internetową www.przymierzewojownikow.pl. Tam również są informacje o tym, jak do nas dołączyć.

Karolina Krawczyk

Autor: Karolina Krawczyk

Kiedyś kard. Nagy zadziwił się moim wzrostem i nazwał mnie „małą redaktorką”. Tak już zostało :) Z CzasemSERCA związana jestem od 2009 roku. Prowadzę także nasze radiowe audycje w Radio Profeto.pl

Fascynuje mnie człowiek, dlatego najczęściej przeprowadzam dla Was wywiady.
Uważam, że ludzie są Cudem.

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *