Pomiędzy światami

Człowiek przeżywa swoje życie w pewnym napięciu pomiędzy rzeczywistościami, które doświadcza jako dobro i zło. Żyjąc na ziemi, nieustannie ociera się o te dwa wymiary egzystencji. Oznacza to, że nawet poświęcając się bez reszty dla jednego z nich, nie jest on w stanie definitywnie wyeliminować drugiego. Jest jakby rozpięty pomiędzy światami, które choć obok, znajdują się jednocześnie w samym sercu jego codziennej rzeczywistości. Marzeniami, aspiracjami i wiarą człowiek w swoisty sposób ulatuje ku temu, co w górze, a jednocześnie coś mu stale przypomina o zakorzenieniu we własnych ograniczeniach oraz wszelkich zewnętrznych uwarunkowaniach. Poeta ujmuje to w słowach:

„To był najpiękniejszy błękit mego życia: suchy, twardy, i tak czysty, że zapierało oddech. Wychodziły z niego wolno ogromne anioły powietrza.

Aż nagle zobaczyłem gwóźdź, zardzewiały, wbity ukosem w niebo. Starałem się o tym zapomnieć. Daremnie, kątem oka wciąż zawadzałem o gwóźdź.

I co zostało z mego nieba? Błękit w sińcach”.

Zbigniew Herbert, Gwóźdź w niebie

Rzeczywistość dobra i zła w życiu chrześcijanina posiada pewne przełożenie na sferę przekraczającą doczesność. Wyraża się ono w przekonaniu płynącym z wiary, ż dobro i zło są w istocie nie z tego świata. Tam też znajdują swoje swoiste dopełnienie. Człowiek chce zrozumieć ich naturę, korelacje pomiędzy tymi światami oraz rządzące nimi prawa, by sensowniej i lepiej żyć na tym świecie. Jednocześnie im więcej w nim troski o to zrozumienie, tym głębszy obszar tajemnicy, w którą wchodzi.

W bieżącym numerze naszego dwumiesięcznika zapraszamy Was, drodzy Czytelnicy, do poszukiwań odpowiedzi na pytania, które stanowią nie tylko kwintesencję chrześcijańskiej wiary, ale również odwieczne i największe dylematy ludzkości. Niech znajdujące się w nim teksty wzbudzą w Was refleksje, z którymi warto się mierzyć na drogach wiary.

ks. Przemysław Bukowski SCJ

Autor: ks. Przemysław Bukowski SCJ

Pochodzę z Bełchatowa, choć nie wszystko się tam zaczęło. Na księdza wychowali mnie sercanie. Lubię myśleć, że potrafię myśleć. Dlatego od kilku lat, najpierw w niemieckim Freiburgu, a obecnie na Uniwersytecie Papieskim w Krakowie, inspirowany głównie myślami Józefa Tischnera i tych, którzy jego inspirowali, uczę się bycia filozofem człowieka. Nic mnie bowiem tak nie kręci, jak pytania zadawane pytającym.

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *