Pojednać się z sakramentem pojednania

Często słyszę: „Nie mam się z czego spowiadać. Co powiedzieć księdzu na spowiedzi?”. Wtedy zwykle radzę tak: „Nie pytaj mnie. Zapytaj raczej tych, z którymi żyjesz na co dzień. Oni na pewno powiedzą ci, z czego masz się spowiadać”.

Niekiedy dociera do mnie wyznanie: „Już się nie spowiadam, ponieważ popełniam wciąż te same grzechy!”. Na podobne słowa najczęściej reaguję w ten sposób: „A ja postanowiłem już się nie myć, ponieważ ciągle mam do czynienia z takim samym potem i tym samym brudem”.

Zdarza się, że ktoś kategorycznie stwierdzi: „Ja nie będę szeptał moich grzechów do ucha księdza, bo on wcale nie jest lepszy ode mnie”. Wtedy nie przychodzi mi do głowy nic mądrzejszego jak to: „Być może ksiądz, który słucha twojej spowiedzi, bardziej boi się sądu niż ty. A jeśli spowiada i rozgrzesza, to nie dlatego, że jest lepszy od ciebie, ale dlatego, że jest posłuszny Chrystusowi, mówiącemu: «Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone» (J 20,23)”. Zatem również człowiek musi wysłuchać naszej spowiedzi.

Bruce Marshall w książce pod tytułem „Chwała córy królewskiej” genialnie ukazuje radosne oblicze sakramentu pojednania. Autor opisuje spowiedź starego marynarza, który wcale nie żałował, że grzeszył z wieloma kobietami. Ksiądz Smith, jego spowiednik, powiedział, że to bardzo źle i zrobiłby lepiej, gdyby się pospieszył ze żalem, jeśli nie chce iść do piekła i stracić Boga na zawsze. Ale stary marynarz odparł, że często żałuje zaniedbywania sakramentów i braku miłości do Boga, nie potrafi jednak żałować za grzechy popełnione ze wspomnianymi kobietami, ponieważ były ładne, a niektóre z nich wyświadczyły mu jeszcze wiele dobra. Zdenerwowany spowiednik zapytał w końcu starego marynarza, czy żałuje, że nie żałuje, iż znał wszystkie te kobiety. A on powiedział, że owszem żałuje, że nie żałuje i ma nadzieję, że Bóg to zrozumie. Na to ksiądz Smith odparł, że sądzi, iż Bóg może zrozumie i odpuści staremu marynarzowi jego winy, zlewając zasługi męki Chrystusowej na jego niepamięć o Bogu i grzech z owymi kobietami.

Każde przebaczenie, dane lub otrzymane, jest Wielkanocą, to znaczy przejściem ze śmierci do życia, bo przebaczenie, nawet najmniejsze, powstrzymuje zło w świecie. Tym bardziej warto prosić o przebaczenie w sakramencie pokuty. A jeśli mimo wszystko to jest dla nas zbyt trudne, powiedzmy sobie: przecież Bóg i tak wszystko wie, ale pragnie usłyszeć nasz głos – nie po to, by karać, ale żeby zapomnieć.

Autor: ks. Stanisław Wawrzyszkiewicz

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *