Opieka Ducha

Duch Święty czyni więc chrześcijanina „mądrym”. Nie oznacza to jednak, że ma on odpowiedź na wszystko i wszystko wie, ale że „wie o Bogu”, wie, jak działa Bóg, wie, kiedy dana rzecz jest od Boga, a kiedy nie jest od Niego, zna tę mądrość, jaką Bóg napełnia nasze serca. Serce człowieka w tym sensie mądrego ma smak i zapach Boga. Jakże to ważne, aby w naszych wspólnotach byli tacy chrześcijanie! Wszystko w nich mówi o Bogu i staje się pięknym i żywym znakiem Jego obecności i Jego miłości. Jest to coś, czego nie możemy zorganizować na prędce, nie możemy wytworzyć sami własnymi siłami; jest to dar, jakim Bóg obdarowuje tych, którzy stają się posłuszni Jego Duchowi.

Mamy w sobie, w naszym sercu Ducha Świętego. Możemy Go słuchać albo nie. Jeśli słuchamy Ducha Świętego, to On nas uczy drogi mądrości, obdarowuje nas mądrością pozwalającą nam postrzegać rzeczywistość oczyma Boga, słyszeć uszami Boga, miłować sercem Boga, osądzać rzeczy Bożym osądem. To właśnie jest mądrość, jaką nas obdarza Duch Święty, a my wszyscy możemy ją posiadać. Trzeba tylko o nią prosić Ducha Świętego. Pomyślcie o mamie w domu z dziećmi: kiedy jedno z nich robi jedno, inne myśli o drugim, i biedna matka biega z jednego krańca w drugi z problemami dzieci. A kiedy mamy się zmęczą i nakrzyczą na dzieci, czy jest to mądrość? Czy nakrzyczenie na dzieci jest mądrością? Co mówicie? Jest to mądrość, czy nie? Nie! Natomiast kiedy matka bierze dziecko i delikatnie je strofuje, mówiąc: „Ale tego się nie robi z tego czy innego powodu…”, i cierpliwie wyjaśnia – czy to jest Boża mądrość? Tak! To jest to, co nam daje w życiu Duch Święty.

Katecheza podczas audiencji ogólnej

Rzym, 9 IV 2014

 

Chciałbym dziś podjąć temat opieki ze szczególnej perspektywy: perspektywy edukacyjnej. Spójrzmy na św. Józefa jak na wzór wychowawcy, który opiekuje się i towarzyszy Jezusowi w procesie Jego wzrostu „w mądrości, w latach i w łasce”, jak mówi Ewangelia. Nie był on ojcem Jezusa, Jego ojcem był Bóg. Jednak był on dla Jezusa jak ojciec, aby wzrastał w mądrości, w latach i w łasce.

Zacznijmy od wieku, który jest wymiarem najbardziej naturalnym, wymiarem rozwoju fizycznego i psychologicznego. Święty Józef wraz z Maryją zatroszczył się o Jezusa przede wszystkim z tego punktu widzenia, to znaczy, że Go wychowywał, troszcząc się, aby nie zabrakło Mu tego, co niezbędne dla zdrowego rozwoju. Nie zapominajmy, że troskliwe strzeżenie życia Dzieciątka pociągało za sobą także ucieczkę do Egiptu, trudne doświadczenie życia jako uchodźcy – św. Józef wraz Maryją i Jezusem byli uchodźcami – by uniknąć groźby Heroda. Następnie, po powrocie do ojczyzny i zamieszkaniu w Nazarecie, był cały długi okres życia ukrytego Jezusa na łonie Świętej Rodziny. W tych latach św. Józef nauczył Jezusa również swej pracy, Jezus nauczył się zawodu cieśli od swojego opiekuna Józefa. W ten sposób św. Józef kształcił Jezusa.

Przejdźmy do drugiego wymiaru edukacji Jezusa – mądrości. Pismo Święte mówi, że podstawą wiedzy jest bojaźń Pańska (por. Prz 1,7; Syr 1,14). Bojaźń nie w sensie strachu, ale świętego szacunku, adoracji, posłuszeństwa wobec Jego świętej woli, która zawsze pragnie naszego dobra. Święty Józef był dla Jezusa wzorem i nauczycielem tej mądrości, która karmi się słowem Bożym. Możemy pomyśleć o tym, jak św. Józef wychowywał małego Jezusa, by słuchał Pisma Świętego, zwłaszcza towarzysząc mu w szabat w synagodze w Nazarecie, aby Jezus usłyszał tam słowo Boże.

I wreszcie wymiar łaski. Mówi dalej św. Łukasz, odnosząc się do Jezusa: „łaska Boża spoczywała na Nim” (2,40). Tutaj na pewno część zarezerwowana św. Józefowi jest bardziej ograniczona niż w dziedzinie życia i mądrości. Ale wielkim błędem byłoby myślenie, że ojciec i matka nie mogą nic zrobić, aby wychowywać swoje dzieci do wzrastania w łasce Bożej. Rozwój w mądrości, w latach i w łasce. Dziełem św. Józefa było dopomożenie Jezusowi we wzrastaniu w tych trzech wymiarach.

Katecheza podczas audiencji ogólnej

Rzym, 19 III 2014

 

(…) ważna jest troska o to, aby nasze dzieci otrzymywały ten sakrament [bierzmowania – przyp. red]. Wszystkim nam zależy, aby były one ochrzczone, i to jest coś bardzo dobrego, ale być może nie troszczymy się zbytnio o to, aby otrzymały bierzmowanie. W ten sposób zostaną w połowie drogi i nie otrzymają Ducha Świętego, który jest tak ważny w życiu chrześcijańskim, ponieważ daje nam siłę do kroczenia do przodu. Pomyślmy trochę, czy każdy z nas naprawdę jest zatroskany, aby nasze dzieci, nasza młodzież otrzymała sakrament krzyżma. To jest bardzo ważne, bardzo! Jeśli w waszym domu macie dzieci i młodzież, które go nie otrzymały, a mają ku temu odpowiedni wiek, to uczyńcie wszystko, co możliwe, aby dokończyły one drogę wtajemniczenia chrześcijańskiego i otrzymały moc Ducha Świętego. To jest bardzo ważne!

Audiencja ogólna

Rzym, 29 I 2014

Papież Franciszek

Autor: Papież Franciszek

Urodził się 17 grudnia 1936 roku w Buenos Aires. Z wykształcenia jest technikiem chemikiem. Do Towarzystwa Jezusowego (jezuitów) wstąpił 11 marca 1958 roku, a 13 grudnia 1969 roku przyjął święcenia kapłańskie.
13 marca 2015 roku został wybrany 266. biskupem Rzymu, jako pierwszy jezuita i Argentyńczyk. Również jako pierwszy przyjął imię Franciszek.

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *