O faryzeuszach i uczonych w Piśmie?

„Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami:

«Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsce na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony»”.

Mt 23,1-12

lectio

Kiedy otwieramy księgę Pisma Świętego, kiedy słuchamy czytań w czasie liturgii – warto zwrócić uwagę na detale, które zazwyczaj umykają naszej uwadze. Bardzo często koncentrujemy się na tym, co stanowi istotę danej perykopy biblijnej, na jej główne przesłanie, na słowa czy też wydarzenie, które zajmują centralną część obrazu odmalowanego słowami autora biblijnego. Nasz umysł jest przyzwyczajony do wychwytywania istotnych punktów, do streszczania czytanego lub słuchanego tekstu, do robienia natychmiastowej syntezy przeczytanego fragmentu. W ten sposób umykają nam niekiedy detale, które, na pozór drugorzędne, pozwalają odkrywać niuanse tekstu, tak pomocne w jego interpretacji i aktualizacji. Przytoczony fragment Ewangelii wg. św. Mateusza rozpoczyna się od stwierdzenia, że Jezus „przemówił do tłumów i do swoich uczniów”. Zarówno tłumy, jak i uczniowie pojawiają się regularnie jako słuchacze Jezusowego nauczania, rzadko jednak wspominani są w tej roli razem. Często zdarza się, że Jezus różnicuje nauczanie, które kieruje do obu tych grup: przemawia do tłumów, a osobno wyjaśnia swoim uczniom (zob. Mk 4,34). Wyrażenie „przemówił do tłumów i do swoich uczniów” sprawia wrażenie, jakby wszyscy razem stali się nagle słuchaczami Jezusowego nauczania, jakby do wszystkich – również do słuchaczy i czytelników współczesnych – kierował Jezus ostrzeżenie. Wczytujmy się w słowa Jezusa, skierowane przecież również do nas…

meditatio

Określając tak szeroko krąg słuchaczy Jezusa, można zapytać, czy jest ktoś, kto mógłby być wyłączony z tego grona? Wydaje się, że tak… Być może są to ci, których dotyczy pierwsza część Jezusowego nauczania: „Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze”. Uczeni w Piśmie (gr. γραμματεῖς, hebr. soferim) byli znawcami żydowskiego Prawa, którzy zajmowali się jego interpretacją, nauczaniem oraz zastosowaniem, poprzez sprawowanie sądów. Znawcami Prawa byli również faryzeusze (gr. Φαρισαῖοι, hebr. peruszim), członkowie stronnictwa o charakterze polityczno-religijnym, pozostający w opozycji do arystokracji kapłańskiej, cieszący się opinią ekspertów w dziedzinie interpretacji prawa i jego wiernych, często wręcz drobiazgowych wykonawców. Obie te grupy pokrywały się niekiedy: wśród uczonych w Piśmie nie brakowało zwolenników stronnictwa faryzeuszów, a niektórzy spośród faryzeuszów pełnili funkcję uczonych w Piśmie. Jezus, który często wchodził w dialog (niekiedy bardzo trudny) tak z uczonymi w Piśmie, jak i z faryzeuszami, tym razem posłużył się nimi jako negatywnym przykładem rozdźwięku pomiędzy nauczaniem a praktyką życia: „Mówią bowiem, ale sami nie czynią, wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą”.

Jezus wydaje się kierować ostrze swej krytyki w stronę powierzchownej demonstracji praktyk religijnych, wykonywanych jedynie po to, „aby się ludziom podobać”. Wśród piętnowanych praktyk pojawiają się takie, które, ze względu na różnice historyczne, religijne i kulturowe, wydają się niezrozumiałe dla współczesnego chrześcijańskiego czytelnika Biblii. Pierwszą wspomnianą przez Jezusa jest praktyka rozszerzania filakterii. Filakterie (hebr. tefillin) to niewielkie sześcienne pudełeczka zawierające tekst czterech fragmentów Tory, umieszczane nad czołem i na lewym ramieniu przez żydowskich mężczyzn. Dawniej noszono je przez cały dzień – dziś zakładane są na czas modlitwy, jako spełnienie przykazania zawartego w Księdze Powtórzonego Prawa  (6,8). Rodzi się jednak pytanie, na czym polegała praktyka „rozszerzania filakterii” – w jaki sposób można było rozszerzyć sześcienne pudełeczko? Badania archeologiczne pokazują, że w starożytności używano filakterii mających kształt prostopadłościanu. Rozszerzone filakterie zajmowały większą część czoła i rzucając się w oczy postronnym obserwatorom, miały świadczyć o szczególnej pobożności człowieka, który je nosił. Frędzle, których wydłużanie piętnuje Jezus, to hebrajskie cicit, wspomniane w Księdze Liczb (15,37-41). Miały one przypominać „wszystkie przykazania Pana, aby je wypełnić”. Za czasów Jezusa spierano się o właściwą długość frędzli – miała ona jednoznacznie wskazywać „duchowy poziom” noszącego je człowieka. Pierwsze miejsca na ucztach i w synagogach to oczywiście miejsca honorowe, przeznaczone dla najważniejszych gości. W czasie uczty spożywanej w pozycji półleżącej na triklinium, mającym formę podkowy, było to miejsce przy środkowym stole, w pobliżu gospodarza. W przypadku synagogi – miejsce w centrum, które pozwalało widzieć całe zgromadzenie i być przez nie widzianym. Miejscem uprzywilejowanym była również katedra Mojżesza, zarezerwowana dla tych, którzy mieli prawo nauczać w synagodze. Na funkcję nauczycielską wskazywał również tytuł rabbi (dosłownie „mój nauczycielu”), którym początkowo określano wyłącznie uczonych i nauczycieli. Stopniowo jednak zaczęto go również używać jako tytułu grzecznościowego, mającego podkreślić szacunek osobie nazywanej rabbi.

Nie kwestionując naukowych kompetencji faryzeuszów i uczonych w Piśmie, Jezus mówi tłumom i swoim uczniom: „Zachowujcie to, co wam polecą – ale czynów ich nie naśladujcie. Nie tak będzie pośród was…”.

 

oratio

„Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata” (Ga 6,14).

contemplatio

Do dziś nurtuje nas pytanie, dlaczego Mateusz w swojej Ewangelii umieścił tak surową krytykę religijnych praktyk faryzeuszów i uczonych w Piśmie. Trudno przypuszczać, by słowa Jezusa miały ich zachęcić do zmiany postępowania. Być może jest to echo polemiki między młodym chrześcijaństwem a synagogą. A może nie chodziło wcale o synagogę i żydów…?

 

Autor: ks. Krzysztof Napora SCJ

Sercanin. Od roku 2012 pracownik naukowo-dydaktyczny Instytutu Nauk Biblijnych KUL. Asystent przy katedrze Ksiąg historycznych i dydaktycznych. Po reorganizacji Instytutu jest asystentem w Katedrze filologii biblijnej i literatury międzytestamentalnej. Ponadto jest wykładowcą Starego Testamentu w Wyższym Seminarium Misyjnym Księży Sercanów w Stadnikach. Jest członkiem Society of Biblical Literature, Stowarzyszenia Biblistów Polskich oraz Polskiego Towarzystwa Teologicznego. W wolnych chwilach lubi czytać literaturę piękną, zwłaszcza dzieła Norwida.

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *