Niepodległość oczami młodych

11 listopada przypada stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Dość powszechnie znany jest stereotyp, że współczesna młodzież nie potrafi uszanować historii, ponieważ żyje w spokojnych czasach i nie pamięta tych dużo trudniejszych. Czy tak jest naprawdę? Z 19-letnią Gabrielą, pasjonatką historii, oraz 24-letnim Mateuszem ze Stowarzyszenia Młodzieży Wszechpolskiej rozmawia Karolina Zuber.

 

Czym dla Was jest Polska?

GABRIELA: Polska jest dla mnie domem. Krajem z piękną, ale trudną historią, niepozbawioną swoich cieni. Pojawia się w niej wiele sprzeczności, na przykład w kontekście Żołnierzy Wyklętych, niemniej nie zmienimy historii, zatem trzeba ją przyjąć jako fakty. Jako źródło mądrości i przykładu na przyszłość.

MATEUSZ: Dla mnie Polska to przede wszystkim ludzie i naród. Bez nas, Polaków, Polska w ogóle nie istnieje. Nasza historia udowadnia dobitnie, że gdy w trakcie rozbiorów oraz II wojny światowej zniknęliśmy z mapy Europy, wciąż czuliśmy przywiązanie do tradycji i kraju. Pomimo tego, że nasze państwo nie funkcjonowało, jego duch przetrwał. Od ludzi, którzy wówczas żyli i w których Polska przetrwała, możemy zatem uczyć się, jak kochać to, co polskie. Osobiście pragnę w swoim życiu wiernie służyć ojczyźnie, co wcale nie oznacza, że muszę się angażować politycznie. Każdy z nas codziennie winien się starać o to, by Polska była coraz lepsza dla wszystkich jej obywateli. Każda najmniejsza kropla naszej pracy buduje jej przyszłość: troska o kulturę, wolontariat w różnych placówkach pomocy społecznej, stowarzyszenia historyczne itp.

Polska jest niepodległa. Co to dla Ciebie znaczy?

GABRIELA: Niepodległość jest dla mnie nie tylko jakimś stanem, ale również wartością, którą człowiek ma sercu. Szczególnie wyraźna staje się ona wówczas, kiedy wspomnimy wszystkie upadłe powstania i walki narodowowyzwoleńcze. Uważa się, że wiele z nich było od początku skazanych na upadek. Pomimo to stanowiły one przecież jakiś manifest walki o niepodległość.

Oboje interesujecie się historią. Co ona wnosi w Wasze codzienne życie?

MATEUSZ: Moje zainteresowanie historią najlepiej tłumaczy łacińska sentencja historia magistra vitae. Myśl ta wyraża to, jak niezwykły jest człowiek i losy narodów, jak wiele potrafią one stworzyć przez wieki. Historia jest cennym źródłem wiedzy, także o tym, jakich błędów powinniśmy unikać w przyszłości oraz dlaczego warto pielęgnować tradycje narodowe.

GABRIELA: Ja zaczęłam dosyć późno interesować się historią, właściwie dopiero w liceum. Wówczas, dzięki wychowawcy historykowi, doceniłam wagę takich wartości, jak miłość do ojczyzny czy dbałość o edukację historyczną i patriotyczną w życiu rozwijającego się młodego człowieka. My, młodzi, chcemy poznawać historię, to znaczy fakty, a nie tylko rozmaite opinie.

 

Jak, według Was, młodzi ludzie, którzy są przecież przyszłością naszego kraju, traktują polską tradycję?

GABRIELA: Myślę, że wśród młodych jest wiele różnych poglądów na ten temat. Części oczywiście zupełnie nie interesuje historia. Wielu ulega tzw. modzie na patriotyzm. Są i tacy, którzy posługują się historią i jakimś pseudopatriotyzmem, by realizować rozmaite cele polityczne. Moim zdaniem nie o to chodzi w postawie rzetelnego patrioty. Historia nie może być przecież ani lewicowa, ani prawicowa. Jest po prostu nasza, to znaczy mówi o Polsce.

MATEUSZ: Globalizacja, pogoń za pieniądzem czy za najnowszym smartfonem – wydaje się, że przez to młodzi ludzie rzadziej zwracają uwagę na historię. Dobrze, że w ostatnich latach młodzież coraz częściej działa w kołach historycznych, rekonstrukcjach czy w stowarzyszeniach narodowych, takie jak moje. Jest to wyraźny znak, że tradycja nie tylko przypomina nam, kim jesteśmy, ale również stanowi ważny aspekt naszego życia.

 

Jakie perspektywy młodemu pokoleniu Polaków daje wywalczona 100 lat temu niepodległość na dziś i jutro?

GABRIELA: Współcześnie niepodległość odsłania przed nami wiele możliwości. Nie tylko tych czysto politycznych czy gospodarczych, ale istotnych dla życia każdego Polaka. Żyjemy dzisiaj przecież w zupełnie innych czasach niż podczas zaborów czy w epoce Gierka i Gomułki.

MATEUSZ: Moim zdaniem młodzi ludzie, choć wykazują chęci, nie są zainteresowani rzeczową pracą dla Polski. Młodzieżówki partyjne wydają się być kuszące, jednak zamiast uczyć zaangażowania i poświęcenia, wolą wciągać ich w wir walki politycznej. Czy nie powinny być raczej kuźniami elit, które interes publiczny i społeczny stawiają nad sprawy partii? Stowarzyszenie, do którego należę, bardzo mocno stawia na rozwój osobisty. Przynależność do niego uświadamia mi również, że niepodległość jest wielkim darem, o który trzeba walczyć, pracując przede wszystkim nad sobą.

Niepodległość kosztowała nas, Polaków, wiele przelanej krwi. To daje nam głos w obronie naszych polskich spraw również na arenie międzynarodowej. Pamięć o przeszłości buduje przecież naszą przyszłość. Chodzi o „jutro” nie tylko dla nas, ale również dla tych, którzy po nas będą budować Polskę.

Autor: Karolina Zuber

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *