na początku było Słowo

„Na początku było Słowo,

a Słowo było u Boga,

i Bogiem było Słowo.

Ono było na początku u Boga.

Wszystko przez Nie się stało,

a bez Niego nic się nie stało,

[z tego], co się stało.

W Nim było życie,

a życie było światłością ludzi,

a światłość w ciemności świeci

i ciemność jej nie ogarnęła.

(…) A Słowo stało się ciałem

i zamieszkało wśród nas.

I oglądaliśmy Jego chwałę,

chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,

pełen łaski i prawdy”.

J 1,1-5.14

lectio

Dzieje Apostolskie opisują wydarzenie, które miało miejsce w samo południe na drodze z Jerozolimy do Gazy (8,25-40). Filip – jeden z siedmiu diakonów młodego Kościoła – pod natchnieniem Ducha Świętego przyłącza się do orszaku urzędnika królowej etiopskiej Kandaki. Słysząc, że czyta on fragment Księgi Izajasza, Filip pyta: Ἆρά γε γινώσκεις ἃ ἀναγινώσκεις – „Czy rozumiesz, wiesz, co czytasz?”. Być może od odpowiedzi na to pytanie należałoby zacząć każdą naszą lekturę Pisma Świętego. Czy wiem, co czytam, kiedy otwieram Księgę na chwilę przed zaśnięciem? Czy wiem, co czytam, kiedy pochylam się nad nią w czasie lectio divina? Czy wiem, co jest czytane w czasie liturgii? Odpowiedź: „Czytam Słowo” tylko pozornie jest banalnie prosta. W rzeczywistości kryje w sobie niezwykłą głębię – tajemnicę, której rąbka uchyla przede mną Prolog Ewangelii św. Jana.

meditatio

„Na początku było Słowo…” (J 1,1). O jakim początku pisze św. Jan? Czym lub kim jest Słowo, o którym pisze? Co wreszcie oznacza, że Słowo było od początku, że było u Boga i że Bogiem było Słowo? Próbując rozwiązać zagadkę zdania, które otwiera Ewangelię św. Jana, warto spojrzeć na tekst grecki, w którym została napisana czwarta Ewangelia. „Początek”, o którym pisze św. Jan, to grecka ἀρχή. Termin ten w języku greckim oznacza nie tylko chronologiczny początek pewnego okresu czasu, ale bywa również używany na określenie praprzyczyny wszystkiego, co istnieje, zasady oraz najbardziej podstawowego tworzywa, z którego wszystko powstało. Równie brzemienny w treść jest termin λόγος. Rzeczownik ten może oznaczać „słowo”, jak również „przemowę”, „wydarzenie”, „ocenę”, „mądrość” – także „mądrość uosobioną”. Wreszcie czasownik „było” (gr. ἦν), który został użyty w czasie przeszłym, nazywanym imperfectum, i wskazuje przede wszystkim na aspekt trwania w przeszłości.

Mimo iż czwarta Ewangelia została napisana w języku greckim, jej lektura wyraźnie wskazuje na to, że autor – Jan Ewangelista – był człowiekiem, który mówił, pisał, a przede wszystkim myślał w języku semickim: aramejskim lub hebrajskim. Gdybyśmy początek Prologu zechcieli przeczytać wraz ze św. Janem – żydem – w jego ojczystym języku, brzmiałby on tak: בראשית היה הדבר (bereshit hayah haddabar). Dla każdego, kto wzrastał w cieniu świętej Księgi, zdanie to musiało wzbudzić potężny rezonans. Bereshit – „na początku” – przecież od tego wyrażenia rozpoczyna się pierwsza stronica Biblii: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” (Rdz 1,1). Od tego słowa rozpoczyna się opis siedmiu dni stworzenia, w czasie których Bóg wypowiada dziesięć „słów” (dabar) – dziesięć pełnych stwórczej mocy słów – które z otchłani niebytu wydobywają stworzony świat. Dla ludzi żyjących w starożytności, przyzwyczajonych do opowiadań i mitów przedstawiających stworzenie świata jako pracę, którą bóstwo musiało wykonać, lub jako walkę z siłami chaosu, którą musiało stoczyć, obraz stworzenia przez słowo musiał budzić zdumienie. Jak potężny jest Bóg, którego Słowo ma taką moc. Jak potężny jest Bóg, który nie męczy się ani nie trudzi, ale szeptem, jakby koniuszkami palców stwarza świat godny podziwu: „Przez słowo Pana powstały niebiosa i wszystkie ich zastępy przez tchnienie ust Jego. (…) Bo On przemówił, a wszystko powstało; On rozkazał, i zaczęło istnieć” (Ps 33,6.9). Opis stworzenia zawarty w 1. rozdziale Księgi Rodzaju ukazuje niezwykłą moc Słowa: „Bóg rzekł: «Niechaj się stanie…». I stała się…” (Rdz 1,3; por. 1,6.9.14.24.26.29). Bóg wypowiada Słowo, które natychmiast się realizuje, natychmiast staje się rzeczywistością. Słowo przemienia się w wydarzenie – co ciekawe, hebrajski rzeczownik דבר (dabar) oznacza jedno i drugie. Wszystko, jak powie św. Jan, stało się przez Słowo, a bez Niego nic się stało (por. J 1,3).

Rozpoczynając swoją opowieść o Jezusie od słów: „Na początku było Słowo…” (J 1,1), ewangelista Jan zdaje się budować rodzaj mostu pomiędzy Księgą Rodzaju i Ewangelią, pomiędzy początkiem czasu i jego wypełnieniem, pomiędzy pierwszą sekundą stworzonego świata i wypełnieniem się czasu w Jezusie-Słowie, pomiędzy Starym i Nowym Przymierzem. Święty Jan zdaje się mówić do swoich słuchaczy i czytelników: „Słyszeliście, że na początku Bóg stworzył niebo i ziemię, i stworzył je słowem… Chciałbym powiedzieć wam o tym właśnie Słowie. Od początku jest ono u Boga, i Bogiem od początku jest Słowo. Słowo to jest na świecie, świat stał się przez Słowo, lecz świat go nie poznał. Słowo przyszło do swoich, lecz swoi go nie przyjęli, tym zaś, którzy je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi”.

oratio

Panie, Boże Wszechwładny, który swoim Słowem uczyniłeś wszystko, daj nam umiłować Twoje Słowo. Ucz wsłuchiwać się w Twoje Słowo, ucz je rozpoznawać. Spraw, byśmy byli jak ziemia, w którą wpadłszy ziarno Słowa, wyda ono plon trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny, stukrotny. Daj nam pojąć, że „nie urodzaj plonów żywi człowieka, lecz słowo Twoje utrzymuje przy życiu ufających Tobie” (Mdr 16,26).

contemplatio

Prolog Ewangelii św. Jana uchyla przed nami rąbka tajemnicy Słowa. Kiedy otwieram świętą Księgę, staję w obliczu Słowa, którym Bóg kształtował ziemię. To jest to samo Słowo, którym Wszechmocny oddzielał światło od ciemności, ustanawiał firmament na sklepieniu nieba, kreślił fundamenty ziemi i ląd oddzielał od bezkresnego morza. Staję wobec Słowa, którym Bóg kreślił góry i rzeźbił najgłębsze doliny, wyznaczał koryta rzekom i określał wszelkie granice ziemi. Nie daj się zwieść lichej postaci czarnych liter na białej kartce, wchodź głębiej, szukaj Słowa. Ono dziś staje się ciałem; dziś rozbija pośród nas swój namiot; dziś tym, którzy je przyjmują, daje moc, aby stali się prawdziwie dziećmi Bożymi.

Autor: ks. Krzysztof Napora SCJ

Sercanin. Od roku 2012 pracownik naukowo-dydaktyczny Instytutu Nauk Biblijnych KUL. Asystent przy katedrze Ksiąg historycznych i dydaktycznych. Po reorganizacji Instytutu jest asystentem w Katedrze filologii biblijnej i literatury międzytestamentalnej. Ponadto jest wykładowcą Starego Testamentu w Wyższym Seminarium Misyjnym Księży Sercanów w Stadnikach. Jest członkiem Society of Biblical Literature, Stowarzyszenia Biblistów Polskich oraz Polskiego Towarzystwa Teologicznego. W wolnych chwilach lubi czytać literaturę piękną, zwłaszcza dzieła Norwida.

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *