Ludzkie Serce Jezusa

 

Tajemnica wcielenia Syna Bożego otworzyła możliwość do różnych przedstawień wizerunku Chrystusa. Przez wieki wielu malarzy mierzyło się i nadal mierzy z oddaniem prawdy o Jezusie, choćby w najmniejszym aspekcie Jego osoby. W pewnym momencie dołączył do nich Adam Chmielowski, pozostawiając nam, jak sam uważał, obraz niedokończony, zatytułowany Ecce Homo. Dla abpa Andrzeja Szeptyckiego (1865-1944), metropolity lwowskiego i halickiego obrządku grekokatolickiego, było to nowe przedstawienie Serca Jezusowego. Być może przedziwne ułożenie szkarłatnej szaty na ramionach Jezusa, tworzące niejako zarys serca, nasunęło biskupowi tę właśnie myśl. Zapragnął on tego obrazu, a Adam Chmielowski, kończąc go, jak sam się wyraził – w sposób rzemieślniczy, ostatecznie oddał go arcybiskupowi. I tak pozostało nam przedstawienie ludzkiego Serca Jezusa, królującego z cierpieniem, z wymowną cierniową koroną na głowie, rządzącego berłem z trzciny nadłamanej, której przecież miał nie złamać. Jezusa z zamkniętymi oczyma i smutną twarzą, na której wyżłobiony jest ból odrzucenia, a zarazem gotowość oczekiwania na powrót marnotrawnych synów zajętych sobą w życiu doczesnym. Powrozy krępujące Jezusowe Serce mogą nasuwać myśl poddania tegoż Serca człowiekowi, który, wydaje się, w każdej epoce chciałby mieć to właśnie Serce, tę właśnie miłość pod swoją kontrolą i szafować nią albo przyjmować w takiej mierze, w jakiej będzie mu to wygodne. Złoty kolor Serca może symbolizować prawdę o Jego ciągłym życiu i niemożności przezwyciężenia bijącej z Niego miłości, która i tak staje się faktem dla człowieka, pomimo chęci odsunięcia Go, podporządkowania czy ograniczenia. Złoty kolor tego Serca koresponduje ze złotym kolorem dobrze wypieczonego chleba, do którego w swoim nauczaniu o praktycznej miłości nawiązywał św. br. Albert Chmielowski. „Powinno się być dobrym jak chleb; powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny”. Dlaczego? Tłumaczy to sam br. Albert: „Patrzę na Jezusa w Eucharystii: czyż Jego miłość mogłaby obmyśleć coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On. Dawajmy siebie samych”.

Właśnie takie jest Serce Jezusa z obrazu Ecce Homo, gotowe do tego, by każdy, kto na nie patrzy i w nie wnika, mógł zaspokoić głód miłości, który odczuwają wszyscy. Ten wizualny, wyzwalający zarazem duchowy kontakt z tym zwycięskim Sercem czyni nasze serca bardziej ludzkimi, czyli nastawionymi, nakierowanymi na drugiego. Wyrabia on w nas tę wyobraźnię miłości, która przekracza ludzkie ograniczenia i spętania, dotyka głodnych miłości serc. To wzrokowe spotkanie z ludzkim Sercem Jezusa z obrazu Adama Chmielowskiego wzbudza tęsknotę, którą można wyrazić słowami modlitwy: „Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serca nasze według Serca Twego”. I niech takimi pozostaną dla naszych najbliższych, dla znajomych, przyjaciół i sąsiadów, dla Kościoła, tak, aby z takiego serca odmienionego mogli skorzystać zwłaszcza ci, którzy się źle mają. Tajemnica ludzkiego Serca Jezusa wiąże się z Jego nieustanną dostępnością pomimo udręczenia, także od strony uczuć, pragnień i celów. Oby nie było nikogo, kto z niej nie skorzysta. Jest to ważne dzisiaj, bo nasz wzrok często jest tak rozbiegany pod wpływem codzienności, że nie jest w stanie dostrzec i docenić prawdziwej miłości. Przecież jej prawdziwość sprawdza się zawsze w gotowości ofiary. Na Sercu z Ecce Homo ta ofiara została wypisana nie ludzkim atramentem, ale Jezusową krwią wypływającą z Jego Serca przez poranione ciało pod wpływem biczowania. I taki obraz ma krzyczeć także do dzisiejszego człowieka: „Uwierz bardziej sprawdzonej miłości niż tej, która lęka się sprawdzianu w postaci wysiłku, czekania i odpowiedzialności”.

 

Autor: ks. Sławomir Kamiński SCJ

Formator, rekolekcjonista, wykładowca historii Kościoła w Wyższym Seminarium Misyjnym w Stadnikach, duszpasterz Domu Rekolekcyjnego Księży Sercanów w Kluczborku.

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *