Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa

„Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym». Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie». Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest król żydowski». Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju»”.

Łk 23,35-43

lectio

Łukaszowa perykopa o przedziwnym dialogu Jezusa i dwóch złoczyńców ukrzyżowanych wspólnie z Nim nazywana bywa niekiedy Ewangelią w Ewangelii. Nie brak egzegetów i uczonych, którzy widzą w niej punkt kulminacyjny i środek ciężkości całej Ewangelii wg św. Łukasza. Niezwykła ocena tego fragmentu bardzo mocno kontrastuje ze skromnością jego formy. Na to serce trzeciej Ewangelii składają się zaledwie cztery zdania: zdanie zawierające słowa urągania skierowane pod adresem Jezusa ze strony jednego ze złoczyńców, słowa upomnienia wypowiedziane przez drugiego z łotrów w reakcji na słowa pierwszego, jedno zdanie prośby skierowanej do Jezusa i wreszcie jedno zdanie – zaledwie dziesięć krótkich greckich słów Jezusowej odpowiedzi. Wczytując się w te wersety, wsłuchujmy się w bicie serca Ewangelii…

meditatio

Dialog pomiędzy trzema skazańcami poprzedzony został przez Łukasza wzmianką o wyszydzeniu Jezusa przez osoby stojące obok krzyża. Pierwszą grupę szyderców stanowią „członkowie Wysokiej Rady”, a więc duchowi i polityczni przywódcy narodu wybranego. Kpią oni przede wszystkim z mesjańskich aspiracji Jezusa: „jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym”. Drugą grupę stanowią „żołnierze”. Choć nazwa ta nie wskazuje jednoznacznie na ich narodowość, to jednak wypowiedź: „jeśli Ty jesteś królem żydowskim” zdaje się świadczyć o pewnym dystansie w stosunku do narodu żydowskiego. Może to sugerować, że żołnierze reprezentują w tej scenie władzę Rzymian. Szyderstwo złoczyńcy wiszącego obok Jezusa staje się w tym kontekście ostatnim w serii wrogich głosów wymierzonych przeciw Jezusowi. Autor Ewangelii buduje w ten sposób napięcie, które osiąga swój szczyt właśnie w tym dramatycznym szyderstwie skierowanym pod adresem Jezusa przez jednego ze współskazańców. Wykpiony przez Żydów, wyśmiany przez żołnierzy armii rzymskiej – Jezus zostaje wyszydzony nawet przez człowieka, który obok niego umiera w bolesnej agonii. Co ciekawe, te trzy głosy – choć tak bardzo różne – zawierają również element wspólny. W każdym z nich odnaleźć można wyrażoną przez grecki termin σῴζω wzmiankę o „wybawieniu” („zbawieniu”). Czasownik ten pojawia się aż czterokrotnie w czytanym fragmencie i za każdym razem to Jezus jest tym, który dokonywał, względnie ma dokonać czynności zbawienia. I aż trzykrotnie Jezus ukazany jest nie tylko jako podmiot akcji zbawienia („ten, który zbawia”), ale również jako ten, który jest przedmiotem zbawienia: wybaw siebie samego (ww. 35.37), wybaw siebie i nas (w. 39). Wydaje się, że w każdym z tych wrogich Jezusowi głosów dostrzec można tę samą logikę, którą wolno by określić jako logikę potęgi i siły. Dla szydzących z Jezusa nie do pomyślenia wydaje się być postać Mesjasza czy też króla, który okazałby się słaby, który nie mógłby wybawić siebie i cierpiących razem z nim. Wybawienie rozumie się według tej logiki przede wszystkim jako uniknięcie cierpienia fizycznego i ocalenie życia.

To interwencja drugiego ze złoczyńców otwiera drogę do innego rozumienia zbawienia: „My przecież sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki”. Świadomość własnej winy i jednocześnie niewinności współcierpiącego Jezusa otwiera „dobremu łotrowi” drogę do prawdziwego zbawienia: do pojednania z Bogiem. Jego błaganie: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”, dalekie jest od prośby o natychmiastowe wyzwolenie od fizycznego cierpienia. Człowiek ten rozpoczyna swą prośbę od wezwania imienia Jezus, które przypomina o tym, że to „Pan zbawia”. W błaganiu „dobrego łotra” kryje się pewna wieloznaczność, ponieważ, według niektórych greckich manuskryptów, jego prośbę można by przetłumaczyć jako: „wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz w swoim królestwie” (domyślnie: „na końcu czasów”). Człowiek ten prosi o „zbawienie”, ale dla niego wiąże się ono przede wszystkim z „pamięcią w królestwie”. W języku biblijnym „wspomnienie” czy też „pamięć” o kimś może oznaczać wprost ocalenie (zob. Rdz 8,1). W języku psalmów człowiek bardzo często prosi Boga, by Ten nie zapominał o nim, tzn. by podjął zbawczą interwencję, by zaczął działać. Odpowiadając na tę pokorną i pełną ufności prośbę, Jezus objawia prawdę o zbawieniu. „Zaprawdę Tobie mówię” – Tobie, który uznałeś swą winę i rozpoznałeś niewinność cierpiącego „Jeszuy”. „Dziś” – a nie na odległym końcu czasów. „Będziesz ze mną w raju” – tzn. będę o tobie pamiętał, będziesz ze mną tam, gdzie człowiek i Bóg znów razem spacerują po ogrodzie…

 

oratio

Jezu, który zbawiasz człowieka właśnie wtedy, gdy po ludzku jesteś bezradny, bezbronny, wyszydzony – pamiętaj o mnie…

contemplatio

Opis męki Jezusa w Ewangelii wg św. Łukasza (Łk 23,26-56) układa się w strukturę koncentryczną, w której odpowiadają sobie poszczególne elementy opisu. Wzmianka o drodze na mękę (ww. 26-32) odpowiada wzmiance o złożeniu do grobu (ww. 47-56). Wzmianka o modlitwie Jezusa na krzyżu (ww. 33-34) znajduje swój odpowiednik we wzmiance o modlitwie w momencie śmierci (ww. 44-46). Informacja o żydach i żołnierzach stojących obok krzyża (ww. 35-37) koresponduje z opisem dwóch łotrów zawieszonych obok Jezusa (ww. 39-43). W ten sposób, w samym centrum całej sceny św. Łukasz umieścił napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: „To jest król żydowski”…

Autor: ks. Krzysztof Napora SCJ

Sercanin. Od roku 2012 pracownik naukowo-dydaktyczny Instytutu Nauk Biblijnych KUL. Asystent przy katedrze Ksiąg historycznych i dydaktycznych. Po reorganizacji Instytutu jest asystentem w Katedrze filologii biblijnej i literatury międzytestamentalnej. Ponadto jest wykładowcą Starego Testamentu w Wyższym Seminarium Misyjnym Księży Sercanów w Stadnikach. Jest członkiem Society of Biblical Literature, Stowarzyszenia Biblistów Polskich oraz Polskiego Towarzystwa Teologicznego. W wolnych chwilach lubi czytać literaturę piękną, zwłaszcza dzieła Norwida.

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *