Idę, by odnaleźć siebie…

 

Jeśli na pytanie: „A może piesza pielgrzymka?” odpowiadasz: „tak”, to musisz odpowiedzieć na jeszcze jedno: „Dlaczego by nie sercańska grupa z Radomia?”. Idą tam ci, którzy szukają odpowiedzi na jeszcze dwa inne pytania: „Czego oczekuję od wędrówki do tronu Najświętszej Pani? I jak mogę wspomóc współpielgrzymujących w trudach szlaku?”.

złapać cel

Zacznijmy od początku. Każdy z nas wie mniej więcej, jaki jest cel pielgrzymowania. Jest nim pokłon i modlitwa przed obliczem naszej Matki. Aby osiągnąć ten cel, trzeba postawić kilka małych kroków. Jakich? Pierwszy to nie pomylić pielgrzymki z turystyką religijną. Zatem czym jest pielgrzymowanie? Albo inaczej: dlaczego warto, abym pielgrzymował? Może również po to, by doświadczyć na własnej skórze życia we wspólnocie, zawalczyć o chrześcijańskie cnoty w swoim życiu, wreszcie głębiej zrozumieć, czym jest Kościół?

Pielgrzymowanie to również trud: odciski, bąble, zmęczenie. Zatem jaki jest jego sens? Niektórzy stwierdzą, że idą poznać ciekawych ludzi. Ale czy to jest najważniejsze? W grupie szóstej pielgrzymki radomskiej, w sercańskim klimacie, możemy odkryć to, czego w codziennym chaosie nie dostrzegamy, omijamy, a może i nie chcemy zwrócić na to uwagi.

antyanonimowość

Jest na pewno kilka powodów, które sprawiają, że tak wiele osób wybiera grupę szóstą. Pierwszym z nich jest bardzo wyjątkowa wspólnota. Wyróżnia się ona nie tylko tym, że pielgrzymka gromadzi osoby z Radomia, całej Polski, a nawet świata. Tak szczególną wspólnotę tworzymy poprzez codzienną adorację Najświętszego Sakramentu. To czas, kiedy możemy się zatrzymać, pomyśleć o przeżytym dniu, jeszcze raz zastanowić się nad sensem naszej drogi. Najważniejszym wydarzeniem dnia jest Msza św. odprawiana w szczególnych intencjach. Jedną z nich jest rocznica zawarcia związku małżeńskiego na pielgrzymim szlaku. Podczas tej liturgii każde z małżeństw może odnowić udzielony sobie przed laty sakrament małżeństwa.

Jednoczy nas również wspólnota stołu, która daje możliwość spożywania posiłku w gronie braci i sióstr, a jednocześnie skłania nas do niecodziennych rozmów. Kto gotuje? Pielgrzymkowi kucharze, którzy swoje pielgrzymowanie zamieniają w codzienną służbę od świtu do nocy, aby każdy pątnik mógł spokojnie wędrować, nie troszcząc się zbytnio o to, co będzie jadł i pił! Każdy z nas, jak w domu i jeśli chce, może znaleźć odpowiednią dla siebie rolę, dzięki czemu czuje się bardziej potrzebny. Pielgrzymka bowiem to nie tylko droga i modlitwa, ale też pomoc innym nawet w prozaicznych sprawach, takich jak rozłożenie namiotu… Wspólnie dbamy o urządzenie noclegu, a raczej pielgrzymkowego pola namiotowego. Tutaj rzeczywiście masz szansę na spotkanie Chrystusa w drugim człowieku, spotkanie z żywym Kościołem. Zbliżają nas do siebie wspólne „pogodne wieczory”, apele jasnogórskie oraz podsumowujące ognisko.

niebanalne gadanie

Wyróżnić nas również mogą niebanalne konferencje głoszone przez księży sercanów, które nawiązują do tematu całego dnia. Podczas drogi, oprócz śpiewu i tańców, odmawiamy modlitwy codzienne oraz składamy intencje za naszych bliskich i nas samych. Jedną ze szczególnych modlitw jest droga krzyżowa, którą staramy się przeżyć w ciszy i samotności. Jej stałym elementem jest pozostawienie własnoręcznie wykonanego krzyża na trasie, kiedy to wspominamy śmierć Pana Jezusa na krzyżu. Oprócz tego możemy wysłuchać świadectw tych, którzy wiele przeżyli, ale i młodych, którzy pomimo swojego wieku na nowo lub po raz kolejny odkrywają Pana Boga.

Historia naszej grupy sięga pielgrzymki warszawskiej, ponieważ to do niej dołączały pierwsze osoby idące z Radomia. Przypomina o tym nasza wędrówka do Grobów Pątniczych, nad którymi odprawiana jest Msza św. w intencji pątników warszawskich wymordowanych w 1792 roku. Sercańska grupa szósta pielgrzymki radomskiej powstała formalnie dopiero w 1980 roku. Najbardziej wymownym i najstarszym symbolem naszej grupy jest krzyż, który został porzucony na śmietniku i od wielu lat niczym relikwia niesiony jest na czele grupy.

Samo oczekiwanie na kolejny rok pokazuje, jak wiele daje pielgrzymowanie w grupie szóstej. To tak, jakby czekać na spotkanie z niezwykłym Gościem. Na pewno Go znasz, ale czy nie chciałbyś zatrzymać się przy Nim na dłużej?

Autor: Natalia i Emil Spytkowie

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *