Gender – płeć kulturowa

Kilkadziesiąt lat temu chyba nikt nie przypuszczał, że angielskie słówko gender, które jest używane w tym języku do określenia rodzaju gramatycznego (męski, żeński, nijaki), stanie się tak popularne. Wszystko to za sprawą ideologii, która uczyniła go kluczowym słowem do szerzenia nowego rodzaju relatywizmu moralnego. Zaczęto go używać w nowym sensie do określenia płci w znaczeniu kulturowym. Głównym postulatem ideologii gender jest bowiem stwierdzenie, że płeć nie jest określana biologiczne, ale kulturowo. Określenie płci dokonuje się poprzez wychowanie czy też wybór człowieka. Ideolodzy gender postulują więc, że człowiek nie rodzi się jako mężczyzna czy kobieta, ale staje się istotą płci męskiej czy żeńskiej poprzez wybór.

trochę historii

Doktor John Money z Hopkins University w Baltimore w 1955 roku po raz pierwszy wysunął tezę, że o tym, kim jesteśmy, nie decyduje płeć biologiczna, lecz kulturowa. Fenomen ten określił mianem gender. Jedna z jego tez głosi, że w pierwszych dwóch latach życia dziecka można zmienić jego płeć bez uszczerbku dla dalszego rozwoju psychicznego. Wystarczy je jedynie wychować jako chłopca lub jako dziewczynkę.

Doktor Money przetestował swoją teorię kilka lat później. Zainteresowała się nią bowiem kanadyjska rodzina Reimerów, która poprosiła o pomoc w ukierunkowaniu płciowym Bruce’a – jednego z ich bliźniaków. Stało się to po tym, jak w czasie laserowego wycinania napletka uszkodzono chłopcu penisa. Money nakazał rodzicom, aby zmienili chłopcu imię na Brenda i wychowywali jako dziewczynkę. Ubierano go i kupowano mu zabawki dla dziewczynek. Chłopiec z początku się buntował i nie chciał pogodzić z tym, jak jest wychowywany. Za radą Moneya był karmiony przez rodziców obrazami pornograficznymi i przymuszany do czynów seksualnych ze swoim bratem bliźniakiem. Mając trzynaście lat, Bruce (Brenda) oznajmił rodzicom, że popełni samobójstwo, jeśli ten horror będzie dalej trwał. Wtedy rodzice zmienili terapeutę, który z kolei zasugerował opowiedzenie prawdy dziecku. Po czym zmieniono mu wygląd na chłopca i nadano imię Dawid. Wydawało się, że wszystko zostało wyprostowane, tym bardziej, że Dawid się ożenił. Niestety w 2004 roku Bruce-Brenda-Dawid popełnił samobójstwo, strzelając sobie w głowę. Dwa lata wcześniej jego bliźniaczy brat Brian, który razem z nim przechodził seksualne eksperymenty dr. Moneya, także popełnił samobójstwo poprzez przedawkowanie leków antydepresyjnych.

Fakty te wyszły na jaw wiele lat później, kiedy ideologia gender była już szeroko rozpropagowana na świecie. Nie mogły więc jej zatrzymać. Jedną z metod działania tej ideologii jest atak na tradycyjną rodzinę i wartości chrześcijańskie. Ideolodzy gender posuwają się do tego, że nawołują Kościół katolicki do zrewidowania jego nauki moralnej i społecznej w ten sposób, aby pasowała do głoszonych przez nich tez. Przykładem takiego działania może być list feministek zrzeszonych przy Lidze Polskich Kobiet wysłany do papieża Franciszka w grudniu 2013 roku, w którym oskarżają polski Episkopat o ignorancję w kwestii ideologii gender.

sposoby propagowania

By móc swobodnie wprowadzać postulaty gender, jej ideolodzy w pierwszym rzędzie starają się uwolnić społeczeństwo od religii i jej wpływu na życie społeczne. Chodzi o to, aby ludzie nie kierowali się w swoim postępowaniu zasadami ewangelicznymi, które są nie do pogodzenia z ideologią gender. Dlatego promują oni ateizm, głoszą hasła świeckiego humanizmu oraz dowodzą, że człowiek może żyć bez Boga. Dla genderowców nie jest wykroczeniem moralnym aborcja, eutanazja, antykoncepcja, rozwód czy różnego rodzaju dewiacja seksualna (homoseksualna, biseksualna, transseksualna itd.).

Aby wprowadzić w życie swoje idee, uciekają się oni do kilku metod. Pierwszą z nich jest edukacja seksualna w duchu gender, szczególnie dzieci i młodzieży. Dalej domaganie się tolerancji i praw dla mniejszości seksualnych. Stąd też dąży się do ustanowienia nowego porządku prawnego, wprowadzania ustaw i praw w duchu gender (np. prawa do zawierania małżeństw jednopłciowych, prawa do adopcji dzieci przez pary homoseksualne itd.). Tak więc prowadzi się ogólnoświatową ofensywę, która ma zmienić myślenie całych społeczeństw w duchu gender. Efekty takiego działania można zauważyć w prawodawstwie międzynarodowym, gdzie uzależnia się udzielenie pomocy biedniejszym krajom od wprowadzenia przez nie postulatów genderowych.

edukacja

W szkołach wprowadza się programy edukacji seksualnej w duchu gender. Jednakże nie mają one na celu nauki o ludzkiej seksualności, lecz opierają się na prymitywnej antropologii. Miłość redukuje się do fizjologii i przeżycia, promuje się seks bez ograniczeń i zasad, uczy antykoncepcji i tolerancji dla zboczeń seksualnych. Najbardziej zagrożone są dzieci, u których zostaje zraniona psychika i cała sfera emocjonalna. To ma zaś wpływ na późniejsze ich życie. Łatwo bowiem w wieku młodzieńczym czy dorosłym popadają w rozwiązłość czy uzależnienie od seksu.

W programach edukacyjnych nie używa się takich słów jak „ojciec”, „matka”, „rodzina”, „małżeństwo”, „wierność”. Stosuje się za to nowe słownictwo: „rodzic A”, „rodzic B” czy „partnerstwo”. Rodzice niejednokrotnie nie zdają sobie sprawy z tego, jakimi treściami jest karmione ich dziecko. Wielu bowiem nie wie, co oznaczają pojęcia „gender” czy „płeć kulturowa”. Zauważają problem wtedy, gdy dziecko zaczyna się zachowywać inaczej.

Koniecznym staje się więc, aby rodzice zainteresowali się tym, kto czego uczy ich dzieci, aby nie dopuścić do wprowadzenia indoktrynacji genderowej do szkół. W wielu szkołach, a nawet przedszkolach, często lekkomyślnie wprowadza się do programu nauczania elementy genderowe. Dyrektorzy ośrodków edukacyjnych nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, jakie niesie ze sobą ta ideologia dla młodego człowieka. Niektórzy zaś wprowadzają te programy świadomie, co podyktowane jest potrzebami finansowymi danej placówki, których zaspokojenie oferują genderyści.

Na koniec przytoczmy fragment listu pasterskiego na Niedzielę Świętej Rodziny 2013 roku: „Niebezpieczeństwo ideologii gender wynika w gruncie rzeczy z jej głęboko destrukcyjnego charakteru zarówno wobec osoby, jak i relacji międzyludzkich, a więc całego życia społecznego. Człowiek o niepewnej tożsamości płciowej nie jest w stanie odkryć i wypełnić zadań stojących przed nim zarówno w życiu małżeńsko-rodzinnym, jak i społeczno-zawodowym. (..) Spotykamy się z różnymi postawami wobec działań podejmowanych przez zwolenników ideologii gender. Zdecydowana większość nie wie, czym jest ta ideologia, nie wyczuwa więc żadnego niebezpieczeństwa. (…) Tymczasem ideologia gender bez wiedzy społeczeństwa i zgody Polaków od wielu miesięcy wprowadzana jest w różne struktury życia społecznego: edukację, służbę zdrowia, działalność placówek kulturalno-oświatowych i organizacji pozarządowych. W przekazach części mediów jest ukazywana pozytywnie: jako przeciwdziałanie przemocy oraz dążenie do równouprawnienia”.

Autor: ks. Krzysztof Paluch SCJ

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *