Błogosławieni miłosierni

Miłosierdzie jest aktualne zawsze i wszędzie, bo jest odbiciem wielkiego miłosierdzia Bożego. Miłosierdzie i sprawiedliwość są dla Jezusa głównymi filarami prawa. Jezus zacytował kiedyś starego Ozeasza, mówiąc: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9,13). Cytując tego proroka, podkreślił konieczność świadczenia miłosierdzia nie tylko w stosunku do ludzi zaatakowanych przez zbójców, ale do wszystkich, którzy cierpią na ciele i duszy.

Bóg jest Bogiem sprawiedliwym, jest jednak także Bogiem miłosiernym. Miłosierdzie jest bodaj najpiękniejszą i najważniejszą cechą miłości. Święty Jan powie prosto i jasno, że „Bóg jest miłością”. Bóg jest więc przede wszystkim miłosierdziem, co Jezus potwierdzi, opowiadając przypowieść o synu marnotrawnym. Gdyby Bóg był Bogiem li tylko sprawiedliwym w naszym rozumieniu, ludzie nie mieliby żadnej szansy. Jezus objawił siostrze Faustynie prawdę o miłosierdziu Bożym, by omotanego więzami grzechu człowieka nie pozbawiać nadziei. Jezus powiedział: „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą” (Mt 7,1-2). Żydowskie słowo miłosierdzie (rachamim) pochodzi od słowa rechem i znaczy „łono matki”. Miłosierdzie jest więc cnotą, którą najlepiej pokazują kobiety, matki.

Uwerturą do miłosierdzia jest współczucie, które jest serdecznym udziałem człowieka w radościach i cierpieniach innych ludzi. Fryderyk Nietzsche gardził współczuciem. Uważał, że jest ono słabością, chorobą zakaźną i źle wyrażał się także o współczujących. Pan Bóg chyba pod koniec życia otworzył mu oczy i serce, bo błyskotliwy i dumny filozof skazany był na współczucie i miłosierdzie własnej siostry, która na szczęście miała wielkie serce. Współczucie bardziej kieruje się uczuciami, miłosierdzie jest wyrazem dojrzałej, ofiarnej miłości, która nie potrzebuje poruszeń serca, ale cieszy się, gdy ono jej towarzyszy.

Najwspanialszym i najhojniejszym darem miłosierdzia Bożego jest Syn Człowieczy, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia. Jezus słowem i przykładem świadczył o Bożej miłości i miłosierdziu. Przekazał Piotrowi najwyższy urząd w Kościele po zdaniu przez niego publicznego egzaminu z miłości. Nazwał go wtedy Szymonem, synem Jony, zwracał się wtedy nie tylko do opoki, która będzie musiała wiernie trwać przy prawdzie Ewangelii, ale apelował do człowieka, który – mimo trudnego obowiązku stania na straży Kościoła – będzie musiał pozostać ludzki, wyrozumiały, miłosierny. Znakiem Kościoła ma być – zgodnie ze słowami Jezusa – wzajemna miłość jego wyznawców.

Królestwo Jezusa jest królestwem miłosierdzia. Błogosławieni, którzy potrafią współczuć i łagodnie traktować swoich bliźnich, bez względu na to, jacy oni są. Jezus żąda, żebyśmy otwierali nasze serca ze względu na Niego i obejmowali naszym miłosierdziem wszystkich bez wyjątku: kochanych, lubianych, miłych, a także niekochanych, nielubianych, nieuprzejmych, a nawet odrażających.

Miłosierdzie jest, zdaniem św. Tomasza z Akwinu, szczytem dojrzałej chrześcijańskiej religijności. Komu Bóg wyświadcza miłosierdzie, ten nie może pozostać obojętny na potrzeby braci i sióstr. Bóg jest miłosierny tylko dla miłosiernych, co Jezus podkreślił w Modlitwie Pańskiej słowami: „I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Nie powinno być ono jedynie ulotnym porywem serca, powierzchownym współczuciem czy demonstracją swego charytatywnego zaangażowania. Powinno ono zaowocować czynem.

Miłosierdzie nie unieważnia sprawiedliwości Bożej, ale ukazuje, że jest ono ważniejsze. Jan Paweł II przebaczył człowiekowi, który do niego strzelał, uważał jednak, że za taki czyn trzeba odbyć karę więzienia. Miłosierdzie i sprawiedliwość nie wykluczają się wzajemnie, warto o tym pamiętać. Pan Bóg jest miłosierny, co nie znaczy, że przestał być sprawiedliwy. Miłosierdzie i sprawiedliwość współistnieją u Boga w tajemniczy sposób, dla nas niepojęty. Jezus przez siostrę Faustynę dał nam jednak do zrozumienia, że Jego miłosierdzie nie ma granic, pod warunkiem, że grzesznik całkowicie Mu zaufa.

Sprawiedliwość opiera się na prawie. Ktoś, kto piastuje urząd publiczny, musi się opierać na przepisach prawa, choć czasem serce z przepisami nie współgra. Władza, która kierowałaby się jedynie miłosierdziem, doprowadziłaby życie społeczne i publiczne do chaosu. Święty Tomasz z Akwinu napisał, że „miłosierdzie bez sprawiedliwości jest matką nieporządku. Sprawiedliwość bez miłosierdzia jest okrucieństwem”.
Miłosierdzie jest otwarte na problemy ludzkie. Człowiek miłosierny wychodzi naprzeciw ludzkim problemom, jest bezinteresowny i często narażony na ataki tych, którzy miłosierdzia nie znają. Człowiek miłosierny nie kieruje się modą, ideologią, chęcią przypodobania się opinii publicznej. Źródłem jego postępowania jest Boża miłość.

Człowiek miłosierny ma uczestnictwo w miłosierdziu Bożym. Jest mocny, roztropny, przewidujący. Okazywanie miłosierdzia nie jest przejawem jego słabości, wręcz przeciwnie – jego mocy.

Autor: ks. Zygmunt Podlejski SCJ

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *