Bierzmowanie dziejów

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski okazała się wielkim tchnieniem Ducha Świętego w społeczeństwo, trwające w kilkudziesięcioletnim letargu komunistycznego uśpienia. Była przełomem i przebudzeniem ku wolności.

Pielgrzymka rozpoczęła się w wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Jej ikoną bez wątpienia pozostanie Jan Paweł II stojący pod krzyżem na Placu Zwycięstwa w Warszawie, wypowiadający te mocne słowa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi!”. Coraz mniej jest świadków tamtych wydarzeń, ponad połowa Polaków uczy się o nich już jedynie z książek. Gdy żyje się w Europie cieszącej się wolnością bez granic, coraz trudniej zrozumieć prawdziwy kontekst tej historycznej pielgrzymki i realny wpływ, jaki miała na kształt historii nie tylko naszej ojczyzny, ale i całej Europy. „Ta pielgrzymka stworzyła fundament do tego, żeby człowiek mógł czuć się wolny i mógł w pełni kształtować swe sumienie chrześcijańskie” – podkreśla Hanna Suchocka. Wieloletnia ambasador przy Stolicy Apostolskiej zauważa zarazem, że tę podróż oceniamy z naszej obecnej perspektywy. Mówimy, że był to późny Gierek, że system już się chwiał. „Wtedy jednak nikt z nas nie wiedział, że tak właśnie jest. To, czego doświadczyliśmy, to ogromnej wspólnoty, której nikt z nas już nie pamiętał. To odnalezione poczucie braterstwa było najważniejsze. Ono legło u podstaw przyszłych zmian. Ta świadomość, że to my, ludzie zebrani wokół Chrystusa, jesteśmy w Polsce większością, to, że mamy wspólne korzenie, wspólną wiarę i wspólną ojczyznę” – wspomina Hanna Suchocka. Wszystkich zaskoczyły ogromne tłumy, które wyszły na ulice. Po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej zapanowała wielka publiczna radość. „To poczucie wspólnoty wokół wspólnych wartości za kilka miesięcy zaowocowało zmianami w Polsce. Tego wątku nie należy ukrywać” – wskazuje Marcin Przeciszewski, prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej, który był wówczas w służbie porządkowej. Bez tej pielgrzymki papieża do Polski nie byłoby Solidarności ani roku 1989, nie byłoby też wreszcie procesu integracji europejskiej. Jan Paweł II w czasie swej podróży przywracał Polakom ich godność i budził w nich pewne nuty zduszone przez lata totalitaryzmu. Zaczął kształtować pokolenie ludzi, którzy najpierw zorganizowali podziemie, a przez następne lata starali się budować nową Polskę w Europie. I dalej ją budują.

Kościół przyniósł Polsce Chrystusa

Ważne było ówczesne doświadczenie etosu. Wiele myśli tej pielgrzymki warto sobie przypomnieć z nową stwórczą mocą, będącą czymś więcej niż tylko nostalgicznym spojrzeniem wstecz. Jan Paweł II postawił mocne pytanie o to, kim jest Chrystus dla ludzi tej ziemi. Zarówno tych, którzy identyfikowali się ze wspólnotą Kościoła, jak i stojących opodal, czy też sprzeciwiających mu się. Wymiar powszechności Kościoła wybrzmiał mocną nutą. Wielokrotnie papież przypominał, że przyjechał do całego społeczeństwa, do każdego bez wyjątku. Podkreślał, że „Kościół przyniósł Polsce Chrystusa, to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa, a raczej człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa. I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu na ziemi. Nie można też bez Chrystusa zrozumieć dziejów Polski. Przede wszystkim jako dziejów ludzi, którzy przeszli i przechodzą przez te ziemie”.

Mimo prawie czterech dekad słowa te nic nie tracą na wartości, tak samo jak wskazanie znaczenia dziedzictwa kultury naszego narodu, co stanowi o naszej tożsamości, czyli kultura wyrastająca z chrześcijańskich korzeni. I te jakże aktualne pytania, jak dziś jest z naszą kulturą, na ile jest rzeczywiście głęboka, zakorzeniona w treściach. „Chrześcijaństwo nie przestaje być źródłem inspiracji polskich artystów” – mówił papież. – „Kultura chrześcijańska stale płynie szerokim nurtem natchnień mających swe źródło w Ewangelii”. To było też ukazanie jednego z najważniejszych wątków pontyfikatu Wojtyły, czyli chrystianizacja współczesnego świata poprzez ewangelizację kultury. Już wtedy proroczo mówił o warunkach zjednoczenia Europy: „Chrześcijaństwo musi podjąć na nowo swój udział w kształtowaniu duchowej jedności Europy”.

Przez swą podróż do Polski Jan Paweł II otworzył nowe perspektywy, ukazując światu duchową rzeczywistość narodów żyjących w systemie komunistycznym, wydobył na światło dzienne także ludzi mieszkających za naszą wschodnią granicą. „Wcześniej jakby świat pogodził się z istnieniem żelaznej kurtyny i z tym, że część ludzi żyje w warunkach zniewolenia, nędzy. Zachód traktował to jako nieuchronną konieczność historii. I nagle ten świat B, ku zaskoczeniu wszystkich, przemówił i co więcej, ukazał całe swe bogactwo” – wspomina redaktor Jacek Moskwa. Wskazuje też na znaczenie strategii przyjętej przez Wojtyłę w czasie tej podróży. „Docierał do fundamentów samego języka, przywracając słowom ich właściwy sens skorumpowany przez komunę. Odważył się mówić o patriotyzmie, narodowych dziejach, kwestiach moralnych i problemach społecznych”. „W dialogu trzeba jasno mówić, kim ja jestem, żebym mógł rozmawiać z kimś drugim, który jest inny. Trzeba bardzo jasno to mówić, bardzo stanowczo: kim ja jestem, kim ja chcę być i kim chcę pozostać” – mówił Jan Paweł II. – „Zdajemy sobie sprawę z tego, że dialog ów nie może być łatwy, gdy prowadzi się go ze stanowiska diametralnie przeciwnych założeń światopoglądowych, ale musi być możliwy i skuteczny, jeśli domaga się tego dobro człowieka, dobro narodu i wreszcie dobro ludzkości”.

proszę was o to…

Wielokrotnie w czasie tej pielgrzymki papież prosił swych rodaków, by pamiętali o swym dziedzictwie, nie odcinali się od chrześcijańskich korzeni, nie odrzucali Chrystusa. Profetyczna stała się jego modlitwa na krakowskich Błoniach, gdzie jak biskup podczas bierzmowania dokonał symbolicznego nałożenia rąk na milion zgromadzonych tam wówczas ludzi, przekazując im Ducha Świętego. „Pragnę wam dziś przekazać tego Ducha, ogarniając sercem z najgłębszą pokorą to wielkie bierzmowanie dziejów, które przeżywacie” – modlił się Jan Paweł II. – „I dlatego zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością. Abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili, abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy. Proszę was: abyście mieli ufność nawet wbrew każdej waszej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało, abyście od Niego nigdy nie odstąpili, abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka, abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu. Proszę was o to…”.

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski otworzyła nowy etap dziejów w naszej ojczyźnie i całej Europie. Była wydarzeniem na miarę stulecia, ewidentnie globalnym. Nie była jednak wydarzeniem politycznym, ale doświadczeniem wiary, epifanią jedności, z mocnym przesłaniem etycznym. Dokonując bierzmowania dziejów, Jan Paweł II postawił na dorastanie rodaków, które jest związane ze świadomością celu. Ażeby ten cel osiągnąć, trzeba być w relacji z Chrystusem.

Beata Zajączkowska

Autor: Beata Zajączkowska

Dziennikarka Radia Watykańskiego, publicystka Gościa Niedzielnego. Współpracująca z portalami Wiara.pl i Stacja7.pl oraz Misyjnymi Drogami i Pastores. Pracując w sercu chrześcijaństwa u boku już trzeciego papieża fascynuje się odkrywaniem bogatej mozaiki Kościoła powszechnego. Zakochana po uszy w Afryce, gdzie kiedy tylko może ucieka. Czarny Ląd to dla niej bijące serce Kościoła, a przede wszystkim ląd gdzie ludzie relacje mają jeszcze znaczenie. Teren gdzie mimo nędzy, wojen i prześladowań można się uczyć radości życia i mocy wiary.

Podziel się

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *