Co zabierzemy w przyszłość?
Lip16

Co zabierzemy w przyszłość?

Człowiek ma świadomość, że w żadnym kolejnym dniu swojego życia nie urodzi się młodszy niż dzisiaj. Wie też, że jest ograniczony i ogranicza innych, bowiem jakąś bazę jego człowieczeństwa stanowi biologia, to znaczy jednocześnie słabość i siła, przypominająca każdego dnia nieodwoływalną perspektywę umierania. Człowiek jest istotą, która umiera, ale od innych istnień wyróżnia go to, że on wie, że umiera i dlatego może nadać swojej śmierci sens.

Ulepszanie człowieka?
Cze25

Ulepszanie człowieka?

Drodzy Czytelnicy, numer, który oddajemy do Waszych rąk, jest nieśmiałą próbą zmierzenia się z tematem możliwości technologicznych, jakie człowiek ma obecnie w rozmaitych dziedzinach swojego życia. Tworzą go głównie teksty, które podejmują to zagadnienie w szerokim spektrum. Liczymy na Wasze życzliwe przyjęcie i osobistą refleksję.

Być czy mieć? Czy pomiędzy nimi jest rzeczywiście sprzeczność?
Maj30

Być czy mieć? Czy pomiędzy nimi jest rzeczywiście sprzeczność?

Człowiek jest w dużej mierze panem własnego losu. To, w jaki sposób przeżywa on swoje życie zależy przecież od tego, co sam z nim robi. Co prawda, ulega on rozmaitym ograniczeniom, różną mają one postać, jednak gdzieś na dnie swojej duszy jest naprawdę wolny i dlatego może chcieć tego czy owego.

Co łaska czy 200 zł? Mamona w Kościele
Kwi25

Co łaska czy 200 zł? Mamona w Kościele

Aktualny numer naszego czasopisma, który oddajemy do Waszych rąk, drodzy Czytelnicy, podejmuje zagadnienie pieniędzy w kontekście Kościoła katolickiego w Polsce i na świecie, ale również szerzej, to znaczy mierzy się z kwestiami istoty chrześcijańskiego bogactwa, zarobków osób duchownych, podejścia katolików do pracy i zarabiania czy też planowania domowych budżetów.

Czy może być co dobrego z Berlina?
Kwi09

Czy może być co dobrego z Berlina?

Nie wszyscy są naszymi przyjaciółmi, nie wszyscy są nawet naszymi wrogami, większa część ludzkości jest nam po prostu obojętna. Potrzebujemy każdej z tych grup, by móc osadzić własne życie w określonych kontekstach. W pewnej mierze jest zatem zrozumiałe, że lubimy „swoich”, a nie tolerujemy „obcych”.